Renault Rafale idzie na wojnę. Cywilny SUV jako centrum dowodzenia dronami

Renault Rafale 4Troop
Renault Rafale 4Troop
Renault i Thales zaprezentowały na targach Eurosatory 2026 w Paryżu prototyp 4Troop – militarną wersję flagowego Rafale. Luksusowy SUV zamieniono w mobilne centrum dowodzenia dronami i robotami, zachowując niemal niezmienioną karoserię i hybrydowy napęd.

Europa się zbroi – Renault widzi w tym biznes

W marcu 2025 roku UE przyjęła plan ReArm Europe (później przemianowany na Readiness 2030) zakładający wydanie 800 mld euro na uzbrojenie i technologie wojskowe do 2030 roku. Z planu na zbrojenia korzystają nie tylko firmy zajmujące się szeroko pojętą produkcją broni, ale też te motoryzacyjne. Renault produkuje już drony dla francuskiego ministerstwa obrony w fabryce w Le Mans, a 4Troop to kolejny krok w tym kierunku.

Na zewnątrz: Rafale. W środku: centrum dowodzenia

Prototyp 4Troop jest zbudowany na bazie Rafale E-Tech 4x4, a zmiany zewnętrzne są celowo skromne. Auto zyskało matowe piaskowe oklejenie, terenowe opony, osłony reflektorów i rozbudowany bagażnik dachowy. Najważniejsze modyfikacje są niewidoczne. Sercem pojazdu jest platforma Combat Digital Platform firmy Thales, umożliwiająca jednoczesne zarządzanie bezzałogowymi statkami powietrznymi i robotami lądowymi. Systemy sztucznej inteligencji wspomagają podejmowanie decyzji, a zabezpieczona łączność taktyczna pozwala prowadzić operacje blisko linii frontu. 

Hybryda plug-in z V2L zamiast generatora

Pod maską pracuje bez zmian układ plug-in hybrid z seryjnego Rafale. To silnik o mocy 300 KM, akumulator 22 kWh i zasięg do 100 km w trybie elektrycznym. Cicha jazda na prądzie to zaleta z punktu widzenia wojska – zmniejsza ryzyko wykrycia. Kluczową funkcją jest V2L, pozwalająca zasilać zewnętrzny sprzęt – systemy łączności, komputery i drony – bezpośrednio z akumulatora, bez potrzeby dodatkowego generatora. 

Tani w produkcji, ale ma pewną wadę

Renault i Thales podkreślają, że oparcie o cywilną platformę oznacza szybsze uruchomienie produkcji i niższe koszty zakupu oraz serwisu – dostęp do istniejącej sieci naprawczej i części zamiennych to przy zamówieniach wojskowych realny atut. Największą słabością 4Troop są jednak ograniczone możliwości terenowe. Rafale to miejski SUV, nie pojazd zdolny do działania w każdych warunkach. Na decyzję potencjalnych zamawiających wciąż trzeba poczekać.

Zobacz także: