Toyota wraca na szczyt
Zwycięska Toyota TR010 Hybrid nr 7 dotarła na metę tylko 10 sekund przed jedynym BMW, które dojechało do końca. Za kierownicą zwycięskiego auta zasiedli Kamui Kobayashi i Mike Conway – obaj po raz drugi triumfujący w Le Mans – oraz Holender Nyck de Vries, dla którego to pierwsze zwycięstwo w słynnym wyścigu. Na czołowych czterech miejscach Hypercar różnice nie przekraczały minuty. Drugie miejsce przypadło BMW nr 20, a trzecie Toyocie nr 8 w składzie Buemi/Hirakawa/Hartley.
Pech faworytów
Emocji przez 24 godziny nie brakowało, choć Safety Car wyjeżdżał zaledwie dwa razy. Fabryczne Ferrari nr 50 wycofało się z powodu awarii elektroniki. Cadillac przez blisko 10 godzin prowadził w wyścigu, ale auto Earla Bambera nie dojechało do mety. Drugi Cadillac (nr 12) zajął ostatecznie czwarte miejsce. Robert Kubica z Ferrari AF Corse nr 83, w składzie razem z Ye i Hansonem, ukończył wyścig na 7. miejscu.
Inter Europol pisze historię
W kategorii LMP2 polskie Inter Europol Competition odniosło historyczny sukces – po raz trzeci wygrało Le Mans (wcześniej w 2023 i 2025 roku) i po raz pierwszy sięgnęło po dublet. Samochód nr 43 z Jakubem Śmiechowskim, Tomem Dillmannem i Nickiem Yellolym – w specjalnym malowaniu Art Car – minął linię mety jako pierwszy. Bezpośrednio za nim przyjechał drugi wóz zespołu (nr 343) z załogą Müller/Garg/de Gerus. Lider przez 20 godzin – ekipa Duqueine z nr 30 – musiała się wycofać tuż przed końcem z powodu awarii hamulców.
GT3 dla Corvette
W klasie LMGT3 triumfowało TF Sport w Corvette Z06 GT3.R z załogą Catsburg/Edgar/Keating. Srebro zdobył Lexus RC F GT3 teamu Akkodis ASP – model, który ściga się na torach już od 10 lat, a mimo to pokonał znacznie nowsze konstrukcje. Trzecie miejsce zajął Aston Martin teamu Heart of Racing.
Zobacz także: