Rząd nie zgodził się na przesunięcie pieniędzy z KPO
Pomysł zwiększenia budżetu programu „NaszEauto” pojawiał się jeszcze na początku roku. Rozważano przekazanie dodatkowych pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, które mogłyby zasilić system dopłat do samochodów elektrycznych. Jak wynika z informacji przekazanych samar.pl, takie rozwiązanie nie uzyskało jednak zgody Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
Nawet 300 mln zł więcej było rozważane
Wcześniej pojawiały się sygnały, że program mógłby otrzymać dodatkowe finansowanie w wysokości od 100 do 300 mln zł. O takiej możliwości mówiła w wywiadzie dla wp.pl minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Dodatkowe środki mogłyby pozwolić m.in. na rozpatrzenie części wniosków złożonych po wyczerpaniu pierwotnego budżetu lub nawet na ponowne uruchomienie programu.
Budżet programu wyczerpał się w styczniu
Ostatecznie jednak dodatkowe środki nie trafią do programu. Oznacza to, że „NaszEauto” pozostanie przy pierwotnym finansowaniu, które zostało wyczerpane pod koniec stycznia tego roku.
Program „NaszEauto” formalnie miał trwać do 30 kwietnia, o czym informowaliśmy w Raporcie Turbo.
Inne źródła dopłat
Koniec rządowych dopłat, wcale nie oznacza końca dopłat. Do zakupu auta na prąd zaczynają dopłacać producenci. Niektórzy proponują nawet 30 tys. zł dopłaty. Czytaj więcej: Pula dopłat do elektryków wyczerpana - teraz wsparcie przejmują producenci
Zobacz także:
- Najpopularniejszy samochód w Europie – wśród klientów indywidualnych
- Pula dopłat do elektryków wyczerpana - teraz wsparcie przejmują producenci
- Małe auta z limitem prędkości? Propozycja producentów budzi emocje
Źródło: samar.pl, Raport Turbo
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo