Polacy wyraźnie pokochali szybkie samochody
W zeszłym roku zarejestrowano w naszym kraju niemal 10 tysięcy aut o mocy co najmniej 500 koni. - Ciekawostka, ponieważ 52% samochodów z mocą powyżej 500 koni to były samochody elektryczne. Nie ma co ukrywać, to jest po prostu cenowy próg wejścia. Samochody o tej mocy po prostu w przypadku wariantów elektrycznych są tańsze niż odpowiedniki spalinowe – mówi Maciej Gis z Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności. Rzeczywiście. Oto przykład. BYD Seal Excellence AWD dysponuje mocą 530 koni i w cenniku wyceniony jest na 235 000 złotych. Za podobną kwotę można kupić też Teslę 3 Performance o mocy 510 koni. To właśnie amerykańska marka była najczęściej wybieranym elektrykiem w zeszłym roku. Drugie było BYD, a trzecie Audi. Jeśli chodzi o modele, najczęściej w Polsce rejestrowano Teslę model Y, na drugim stopniu pod względem rejestracji uplasowała się Tesla modelL 3, a podium zamyka BYD Dolphin. Co ciekawe, podium dzielnie goni Citroen E C3.
Czy popularność szybkich elektryków się utrzyma?
Ubiegły rok dla elektryków był rekordowy, ale wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. - Myślę, że spadek jest naturalny. Mamy doświadczenia z innych rynków, między innymi niemieckiego. Szacujemy, że będzie to około 20-30% względem tego, co było w grudniu – mówi Maciej Gis. Powód? Koniec dopłat z programu „Nasze Auto”. Przypomnijmy, w końcowej fazie projektu dopłata do elektrycznej osóbki wynosiła 30 tysięcy złotych. W niektórych przypadkach była to nawet 1/3 wartości auta na prąd.
Producenci będą dopłacali na własną rękę
Jak się okazuje koniec rządowych dopłat, wcale nie oznacza końca dopłat. Do zakupu auta na prąd zaczynają dopłacać producenci. Niektórzy proponują nawet 30 tys. zł dopłaty. - Widzimy, że producenci, w szczególności z Chin, już w tym momencie nie czekają na ruchy innych producentów, tylko obniżają ceny i np. robią systemy wsparcia mówiące o tym, że te 30 tysięcy wsparcia, które można było z programu dostać, to oni po prostu dokładają z własnej kieszeni po to, żeby jeszcze bardziej tą sprzedaż podnieść. Zobaczymy, jak inni producenci będą reagować na tego typu inicjatywy rynkowe - mówi Maciej Gis.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
Zobacz także:
- Czy wolimy elektryki od aut spalinowych? Wszystko zależy od interpretacji danych
- Małe auta z limitem prędkości? Propozycja producentów budzi emocje
- Niejasne limity prędkości na OPP. Kierowcy mają wątpliwości
Autorka/Autor: KJ
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo