Niejasne limity prędkości na OPP. Kierowcy mają wątpliwości

Kierowcy nie wiedzą jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na OPP
Kierowcy nie wiedzą jakie ograniczenie prędkości obowiązuje na OPP
Źródło: Raport Turbo
Pojawił się pomysł zmiany jednego z oznaczeń drogowych, bo kierowcy coraz częściej poruszają się zbyt wolno, szczególnie na autostradach i drogach ekspresowych. Chodzi o tablicę informującą o początku odcinkowego pomiaru prędkości, która – zdaniem części ekspertów – nie zawsze jasno komunikuje obowiązujące ograniczenie.

Znak D-51a. Co oznacza początek odcinkowego pomiaru prędkości?

Znak D-51a informuje o początku odcinka drogi, na którym mierzona jest średnia prędkość przejazdu. Jej przekroczenie może skutkować mandatem. Problem polega jednak na tym, że wielu kierowców nie ma pewności, z jaką prędkością może się tam poruszać, ponieważ sama tablica nie zawiera informacji o obowiązującym limicie. Stąd pomysł, by na znaku pojawił się dodatkowy, miniaturowy znak zakazu, wskazujący maksymalną dopuszczalną prędkość na danym odcinku. - Być może dobrze byłoby, gdyby taka informacja się tam znalazła. To byłoby spore ułatwienie, bo nie trzeba by się zastanawiać, ile można jechać - mówi spotkany przez nas kierowca, pan Piotr.

Kierowcy jadą wolniej z obawy przed konsekwencjami

Ci, którzy jeżdżą samochodami osobowymi, przykładowo A1 od Łodzi do Gdańska i wjeżdżają w monitorowane odcinki pomiarowe, często ograniczają prędkość. Najbardziej popularna nawigacja samochodowa wprowadza tu kierowców w błąd. Jesteśmy na autostradzie, więc w miejscu, gdzie można jechać 140 km/h, a nawigacja pokazuje 110 km/h.

Znak D-51a z informacją o prędkości? Dlaczego pomysł upadł

Pomysł uzupełnienia znaku D-51a o informację o dopuszczalnej prędkości mógłby ułatwić życie kierowcom, ale pojawia się istotny problem - różne limity dla różnych pojazdów. - Dla ciężarówek obowiązuje 80 km/h, dla samochodów osobowych nawet 140 km/h. Nie każdy respektuje te różnice i tu zaczyna się kość niezgody - tłumaczy spotkany przez nas kierowca ciężarówki, pan Artur. Właśnie ta rozbieżność sprawiła, że Ministerstwo Infrastruktury ostatecznie zrezygnowało ze zmiany oznakowania. Resort analizował możliwość modyfikacji znaku D-51a, jednak uznał, że dodatkowe informacje mogłyby wpłynąć negatywnie na jego czytelność. - Taki znak musiałby być znacznie większy albo zawierać kilka różnych symboli, uwzględniających dopuszczalne prędkości dla poszczególnych kategorii pojazdów - wyjaśnia Stanisław Bukowiec z Ministerstwa Infrastruktury. W efekcie uznano, że obecna forma znaku, mimo swoich ograniczeń, pozostaje najbardziej przejrzysta dla wszystkich uczestników ruchu.

43 nowe zestawy Odcinkowego Pomiaru Prędkości

Mają zacząć działać do czerwca, głównie na autostradach i ekspresówkach. Z tej perspektywy nie wydaje się, żeby domalowanie na znaku takiego niewielkiego i niezwykle przydatnego elementu nosiło znamiona tak zwanej "znakozy", czyli nadmiernego oznakowania dróg.

"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać? 

Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.

Zobacz także: