Sąd podważa zapisy krakowskiej SCT

Zdjęcie ilustracyjne
Strefa Czystego Transportu
Źródło: Raport Turbo
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zakwestionował część przepisów dotyczących Strefy Czystego Transportu. Choć wyrok nie jest jeszcze prawomocny, decyzja sądu może mieć istotny wpływ na przyszłość ograniczeń wjazdu dla kierowców i dalsze losy uchwały przyjętej przez radnych miasta.

WSA: część zapisów SCT nieważna

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie częściowo przychylił się do skargi wojewody małopolskiego i stwierdził nieważność wybranych zapisów uchwały wprowadzającej Strefę Czystego Transportu. Orzeczenie dotyczy kluczowych elementów regulacji, które – zdaniem sądu – budzą wątpliwości prawne.

Wyrok ma charakter nieprawomocny, co oznacza, że miasto może jeszcze złożyć skargę kasacyjną.

Zarzuty wojewody: nierówność i brak proporcjonalności

W skardze wojewoda małopolski wskazywał przede wszystkim na naruszenie konstytucyjnych zasad równości i proporcjonalności. Szczególne kontrowersje wzbudził mechanizm opłat za wjazd do strefy.

Zgodnie z uchwałą, właściciele starszych samochodów spoza Krakowa mieli ponosić opłaty za wjazd do SCT, podczas gdy mieszkańcy miasta posiadający pojazdy o takich samych parametrach byli z tych kosztów zwolnieni. Zdaniem wojewody takie rozwiązanie prowadziło do nierównego traktowania obywateli.

Zbyt duży obszar i niejasne zasady ruchu

Kolejnym zakwestionowanym elementem był rozmiar strefy. SCT objęła około 61 procent powierzchni Krakowa, co – według organu nadzoru - może być nieadekwatne do celu, jakim jest poprawa jakości powietrza.

Wątpliwości dotyczyły również zapisów regulujących organizację ruchu drogowego w obrębie strefy. Wojewoda uznał je za zbyt ogólne i niewystarczająco precyzyjne, co może prowadzić do problemów interpretacyjnych i praktycznych.

Sąd odrzucił skargi samorządu i osób prywatnych

Poza wojewodą małopolskim skargi na uchwałę złożyli także gmina Skawina oraz dwie osoby prywatne, w tym poseł Andrzej Adamczyk i radny z Wieliczki Bartłomiej Krzych. W tych przypadkach sąd zdecydował się jednak na ich odrzucenie, uznając brak podstaw formalnych do rozpatrzenia.

Miasto broni Strefy Czystego Transportu

Pełnomocnicy gminy Kraków argumentowali przed sądem, że wprowadzenie SCT mieści się w ustawowych zadaniach samorządu. Ich zdaniem strefa ma chronić zdrowie mieszkańców i poprawiać jakość życia w mieście, nawet jeśli wiąże się to z ograniczeniami dla części kierowców.

Protest przeciwników SCT przed sądem

W dniu rozprawy przed budynkiem sądu zgromadzili się przeciwnicy Strefy Czystego Transportu. Na banerach pojawiły się hasła krytykujące decyzje władz miasta, m.in. „Strefa do likwidacji, radni do wymiany” czy „Ręce precz od naszych aut”. Demonstranci podkreślali, że SCT uderza w kierowców i ogranicza ich swobodę poruszania się.

SCT w Krakowie - co dalej?

Strefa Czystego Transportu obowiązuje w Krakowie od początku stycznia. Uchwała została przyjęta przez radnych w czerwcu 2025 roku, a już miesiąc później wojewoda zapowiedział skierowanie sprawy do sądu.

Częściowe unieważnienie zapisów przez WSA otwiera nowy etap sporu o SCT. Przyszłość strefy zależeć będzie od dalszych decyzji sądowych oraz ewentualnych zmian w uchwale przygotowanych przez władze miasta.

Zobacz także: