Zacznijmy od wersji napędowych
W starym DS7 można było kupić diesla, tu jest hybryda 1.2 o mocy 145 koni i jest to jedyny wariant spalinowy. Dlatego być może lepszą opcją w przypadku DS N°7 będzie napęd elektryczny.
Elektryczny DS N°7
Z zewnątrz od spalinówki odróżnia go jeden detal. Jest to gniazdo ładowania. W elektryku jest ono z lewej strony, a w spalinówce wlew paliwa mamy z prawej. We wnętrzu elektryk różni się tylko brakiem przycisku do manualnego trybu skrzyni biegów. Siłą tego auta są detale. Na przykład każda wersja wyposażenia ma swoje logo.
Jaki zasięg ma elektryczny DS N°7 ?
Bateria o pojemności prawie 74 kWh to ta mniejsza, przejedziecie na niej do 540 km. Dlatego jest jeszcze większa bateria, która ma prawie 100 kWh pojemności i oferuje w trasie zasięg na poziomie 480 km, a w cyklu WLTP 734 km.
DS 7 urósł, ale największy komfort czeka z przodu
W porównaniu z poprzednikiem DS 7 urósł o siedem centymetrów, a jego rozstaw osi wydłużył się o pięć centymetrów. Mimo to tylna kanapa ma nieco za krótkie siedzisko. Znacznie lepsze wrażenie robią przednie fotele, które zapewniają wysoki komfort, mają długie siedziska, dobre trzymanie boczne i zintegrowane zagłówki. Trudno im cokolwiek zarzucić.
DS 7 w cenie premium. Elektryk kosztuje od 230 tys. zł
Ceny DS 7 odpowiadają aspiracjom marki do segmentu premium. Wersja hybrydowa kosztuje co najmniej 180 tys. zł, a elektryczna - od 230 tys. zł. Na szczycie gamy znajduje się wariant z napędem na obie osie o mocy 350 KM. Przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,5 s, a jego cena wynosi 315 tys. zł.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
Zobacz także:
- Czy Volkswagen California to prawdziwy kamper?
- Volvo EX30 też chce w teren. Ma wersję Cross Country
- Volvo ES90 - flagowy elektryk ze Szwecji