Dreame rezygnuje z produkcji samochodu. Rok temu zapowiadali rywala Bugatti

Render samochodu Dreame
Render samochodu Dreame
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dreame, znane przede wszystkim z odkurzaczy i robotów sprzątających, wycofuje się z projektu motoryzacyjnego. Jeszcze rok temu chińska firma zapowiadała elektryczny hipersamochód, który miał rywalizować z Bugatti, a pierwszy seryjny egzemplarz miał powstać już w 2027 roku. W międzyczasie pojawiły się nawet zapowiedzi wersji z silnikami rakietowymi.

Od odkurzaczy do hipersamochodu

O planach Dreame pisaliśmy na TVN Turbo już we wrześniu 2025 roku. Firma chciała wtedy stworzyć jeden z najszybszych samochodów świata, wykorzystując między innymi doświadczenie w produkcji bardzo szybko obracających się silników. Projekt miał być wspierany przez około 1000 inżynierów, a pierwsze wizualizacje samochodu wyraźnie nawiązywały do Bugatti Chirona. Prototyp miał zadebiutować na CES 2026, a produkcyjna wersja była zapowiadana na 2027 rok.

Były rakiety i 1900 KM

Na początku 2026 roku firma zaczęła prezentować fizyczne samochody. Jednym z nich była Nebula NEXT 01, której Dreame przypisywało około 1900 KM i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w około 1,8 sekundy. Później pojawiła się jeszcze bardziej szalona wersja JET Edition. Otrzymała dwa dodatkowe silniki rakietowe na paliwo stałe, zapewniające łącznie 100 kN ciągu. Według deklaracji producenta miało to pozwolić na sprint do 100 km/h w zaledwie 0,9 sekundy.

Nawet prototyp wzbudzał wątpliwości

Później pojawiły się informacje podważające stopień zaawansowania projektu. Według doniesień CarNewsChina, opartych między innymi na relacjach byłych pracowników, jeden z prezentowanych samochodów nie miał kompletnego podwozia ani działającego układu napędowego. Auto miało być w praktyce makietą przemieszczaną podczas prezentacji za pomocą zdalnego sterowania. Są to jednak informacje pochodzące z tych doniesień, a nie oficjalne stanowisko Dreame.

Render samochodu Dreame
Render samochodu Dreame

Koniec samochodowych ambicji

Dreame oficjalnie potwierdziło, że projekt samochodowy nie będzie kontynuowany jako niezależna działalność. Firma tłumaczy decyzję długim procesem rozwoju samochodów, skalą koniecznych inwestycji oraz rosnącą konkurencją na rynku. Z zespołu, który w szczytowym momencie liczył blisko 1000 osób, pozostało kilkadziesiąt zajmujących się przede wszystkim rozliczeniami, kwestiami prawnymi i wygaszaniem powiązanych spółek. Część technologii i własności intelektualnej ma zostać przeniesiona do innych działów Dreame.

Zobacz także: