Polski supersamochód. Grzegorz Duda rozpoczyna swój najtrudniejszy projekt

Grzegorz Duda
Grzegorz Duda
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Grzegorz Duda bierze się za projekt, którego skala wykracza poza wszystko, co do tej pory robił na antenie TVN Turbo. Chce budować od podstaw polski supersamochód. Do realizacji tego zadania zaprosi specjalistów z różnych polskich firm, a sam stanie na czele całego projektu.

Tym razem nie będzie łatwo

Budowa samochodu w najwyższej klasie technologicznej to przedsięwzięcie, które zwykle trwa latami i wymaga pracy wielu specjalistów. Duda dobrze wie, na co się porywa, bo właśnie takie wyzwania od lat są jego znakiem rozpoznawczym. Mechanik, konstruktor, pasjonat motoryzacji i utytułowany kierowca wyścigowy wielokrotnie podejmował się na antenie TVN Turbo projektów, które na początku wydawały się niemal niemożliwe. Tym razem poprzeczka zostanie zawieszona jeszcze wyżej. Polski supersamochód będzie powstawał od podstaw, a każdy jego element będzie musiał zostać zaprojektowany i wykonany z myślą o stworzeniu jednej, spójnej konstrukcji.

Duda i jego drużyna

Nie będzie to jednak projekt realizowany przez Grzegorza samotnie w garażu. Do współpracy zaprosi przedstawicieli różnych polskich firm i specjalistów, którzy zajmą się poszczególnymi elementami samochodu. Każdy będzie miał swoje zadanie, doświadczenie i pomysł na to, jak najlepiej je wykonać.

Duda będzie koordynował całość prac i podejmował najważniejsze decyzje. To on wyznaczy kierunek projektu, będzie musiał pogodzić często różne koncepcje i ostatecznie zdecyduje, które rozwiązania trafią do samochodu. Innymi słowy – wokół niego powstanie zespół, ale ostatnie słowo zawsze będzie należało do niego.

To dopiero początek

Budowa supersamochodu nie jest zadaniem, które można zamknąć w kilku tygodniach czy jednym sezonie telewizyjnym. Dlatego pierwsza seria będzie przede wszystkim początkiem wielkiego projektu. Widzowie zobaczą kolejne etapy prac, decyzje konstrukcyjne, powstające elementy i problemy, z którymi zespół będzie musiał się zmierzyć.

Na gotowy samochód trzeba będzie jeszcze poczekać. Najważniejsze jednak, że projekt wreszcie rusza, a jego efektem ma być konstrukcja, która pokaże, co potrafią polscy mechanicy, konstruktorzy i firmy związane z motoryzacją.