Tiger 8 - nowa marka SUV-ów z Chin, która chce namieszać na rynku
To marka samochodowa, której nazwa nawiązuje do dzikiego kota. Nie chodzi jednak o Jaguara - ten ostatnio nie ma najlepszej passy. Tym razem mowa o marce Tiger. Za projektem stoi szeroka współpraca wielu podmiotów, dlatego można ją określić jako swego rodzaju projekt zbiorowy. Model Tiger 8 to spory SUV stojący na 20-calowych kołach. Na pierwszy rzut oka wpisuje się w dobrze znany schemat: kolejny duży SUV z Chin, podobny do wielu innych modeli, które w ostatnich latach pojawiły się na rynku.
Tiger 8 z instalacją LPG. Czy to realna konkurencja dla Dacii?
Może jednak nie jest to kolejny identyczny SUV. Tiger 8 próbuje wyróżnić się czymś więcej niż tylko rozmiarem i stylistyką. Producent postawił na eleganckie, dopracowane wnętrze, a jednocześnie na rozwiązanie atrakcyjne dla osób liczących koszty eksploatacji - fabryczną instalację LPG. Pod maską pracuje czterocylindrowy silnik o mocy nieco ponad 170 KM, współpracujący właśnie z instalacją gazową. Dzięki temu model może stać się poważnym rywalem dla popularnych, budżetowych SUV-ów, w tym także dla modeli oferowanych przez Dacię.
Wnętrze Tiger 8: eleganckie materiały, dużo ekranów i…brak fizycznych przycisków
Samochód radzi sobie całkiem dobrze, o ile nie jedziemy zbyt szybko. Przy prędkościach powyżej 120 km/h spalanie zaczyna wyraźnie rosnąć, co w dużej mierze wynika z niewielkiej pojemności silnika. We wnętrzu Tiger 8 robi jednak bardzo dobre wrażenie. Deska rozdzielcza została pokryta przyjemnym w dotyku materiałem, a całość uzupełniają satynowe, aluminiowe wstawki. Elementy są starannie spasowane i sprawiają wrażenie dopracowanych. Minusem dla części kierowców może być brak fizycznych przycisków - sterowanie niemal wszystkimi funkcjami odbywa się za pomocą ekranów dotykowych. To przykład pełnej „dotykozy”, choć trzeba przyznać, że wizualnie prezentuje się to naprawdę dobrze. Ciekawie zaprojektowano także konsolę centralną, która przypomina rozwiązania znane kiedyś z modeli Volvo. Przestrzeń pod nią pozwala wygodnie przełożyć rękę, a w dolnej części umieszczono ładowarkę indukcyjną do smartfona. Pasażer z przodu może natomiast skorzystać z bardzo wygodnego, elektrycznie rozkładanego podnóżka.
Tylna kanapa w Tiger 8
Kiedy fotel pasażera jest bardzo odsunięty do tyłu i ma rozłożony podnóżek, to z tyłu i tak jest sporo miejsca na nogi. W trzy osoby można tutaj spokojnie podróżować w dalekiej trasie. A ile to kosztuje? Jak to chiński samochód, od 140 tysięcy złotych.
- Elektryki dla bogatszych? - niekoniecznie
- 10 proc. bioetanolu w benzynie to dopiero początek
- Nowy obowiązkowy system w autach ma chronić rowerzystów przed „dooringiem”
Autorka/Autor: KJ
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo