Oszukał pokładowe systemy i był nietrzeźwy
W Chinach nietrzeźwy kierowca w trakcie podróży włączył systemy jazdy zautomatyzowanej i obciążył kierownicę tak, by auto myślało, że ktoś ją trzyma. Potem kierowca przesiadł się na fotel pasażera i zasnął. W pewnym momencie samochód zatrzymał się, kiedy dojechał do sytuacji wymagającej interwencji osoby za kółkiem. Nikomu nic się nie stało, samochód "tylko" zatamował ruch. Sąd na 1,5 miesiąca więzienia skazał kierowcę, bo to on jest odpowiedzialny za pojazd na drodze, a na niej stworzył zagrożenie.
Autonomiczne auta: kto ponosi odpowiedzialność za wypadek?
Chiny mogą wydawać się odległe, ale ta sprawa ma ogromne znaczenie również dla nas. Dotyczy bowiem kluczowego dylematu związanego z samochodami autonomicznymi: kto ponosi odpowiedzialność za pojazd, który porusza się sam? Producent, kierowca, a może twórca oprogramowania?
To pytanie zadaliśmy dr inż. Małgorzacie Pełce z Instytutu Transportu Samochodowego.
- Jeżeli mamy samochody w pełni autonomiczne, gdzie kierowca jest w praktyce użytkownikiem, odpowiedzialność spoczywa na producencie lub producencie oprogramowania. Natomiast przy niższych poziomach autonomii pełna odpowiedzialność nadal ciąży na kierowcy - wyjaśnia.
Stopień automatyzacji w samochodach dzieli się na sześć stopni
Zero to jazda bez asystentów - jak na przykład w Polonezie, pięć to auto, które nawet nie potrzebuje kierownicy czy pedałów. I we wszystkich poziomach, oprócz piątego, odpowiedzialność za auto ponosi w pierwszej kolejności kierowca, bo to on musi być gotowy do interwencji. Np. aktywny tempomat pilnujący pasa ruchu to drugi poziom automatyzacji. Poziomy wyższe, wyręczające kierowcę w niektórych manewrach, wymagają dodatkowych przepisów. Te obowiązują w Chinach, w Wielkiej Brytanii, a nawet w Czechach.
Jak jest z jazdą autonomiczną w Polsce?
Na razie „nijak”. - Nie ma regulacji, które określałyby sposób poruszania się takich pojazdów po naszych drogach - mówi radca prawny dr Jonatan Hasiewicz. Autopiloty mają już u siebie na przykład BMW, Tesla, czy Mercedes. Np. Porsche wprowadziło funkcję parkowania przez telefon, ale to kierowca decyduje o tym, kiedy auto rusza z miejsca, więc on odpowiada za ewentualne parkingowe nieszczęścia.
W Polsce potrzebne jest prawo regulujące jazdę autonomiczną
Brak regulacji wkrótce mogą odczuć także inżynierowie, którzy pracują nad tą technologią w naszym kraju. - Mamy naprawdę bardzo rozwinięte centra badawcze, mamy kilka firm, które ściągnęliśmy w poprzednich latach i które mogą uciec w przypadku dalszych problemów - mówi Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych Tomasz Bęben. Choć akurat samo testowanie takich aut jest już u nas legalne, wymaga jednak spełnienia wielu regulacji. - Jeżeli chodzi o wprowadzenie do powszechnego w ruchu drogowym, oczywiście przy wszystkich obostrzeniach, przed nami jeszcze dłuższa droga - tłumaczy Anna Szumańska z Ministerstwa Infrastruktury.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
- Policyjny Ford Mustang rozbity? To fake news
- Zakaz wjazdu chińskich samochodów do jednostek wojskowych
- Nowy obowiązkowy system w autach ma chronić rowerzystów przed „dooringiem”
Autorka/Autor: KJ
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo