Volkswagen ograniczy ofertę o połowę. Te modele mogą zniknąć z produkcji

Zdjęcie ilustracyjne
Volkswagen logo
Źródło zdj. gł.: Pixabay
Grupa Volkswagen zapowiedziała dużą redukcję gamy modelowej. Liczba oferowanych modeli ma zostać zmniejszona nawet o połowę, a dostępnych wersji i opcji wyposażenia aż o 75 proc. Oficjalnej listy aut przeznaczonych do wycofania jeszcze nie ma, ale analitycy wskazują, które modele mogą być najbardziej zagrożone.

Grupa Volkswagen zmniejszy gamę modeli nawet o 50 proc.

Volkswagen oficjalnie zapowiedział uproszczenie swojej oferty. Nie chodzi wyłącznie o modele sprzedawane pod marką Volkswagen, ale o całą Grupę Volkswagen, do której należą między innymi Skoda, Seat, Cupra, Audi, Porsche czy Lamborghini.

Redukcja ma objąć połowę z około 150 modeli oferowanych przez wszystkie marki koncernu. Jednocześnie liczba dostępnych wersji, konfiguracji i opcji wyposażenia ma zostać ograniczona nawet o 75 proc.

Z komunikatu koncernu wynika, że gama modelowa ma być stopniowo optymalizowana i skoncentrowana na najbardziej atrakcyjnych segmentach rynku. Mniejsza złożoność oferty ma pozwolić przesunąć środki oraz zasoby rozwojowe na produkty i technologie, które przynoszą największą wartość klientom i najwyższy wkład finansowy dla grupy.

Według dyrektora generalnego Grupy Volkswagen Olivera Blume takie działanie ma być jednym z najszybszych sposobów na obniżenie kosztów i podniesienie marży operacyjnej do poziomu 8-10 proc. w 2030 roku.

Które modele Volkswagena mogą zniknąć z produkcji?

Koncern nie podał jeszcze oficjalnej listy modeli, które zostaną wycofane. Z zapowiedzi można jednak wywnioskować, że najbardziej zagrożone są auta o niskiej sprzedaży, modele pokrywające się z ofertą innych marek oraz wersje, które nie zapewniają odpowiedniej rentowności.

Nie cała redukcja będzie dotyczyć Europy, ale część zmian z pewnością obejmie także modele znane z naszego rynku.

Niemieccy analitycy wskazują, że auta wolumenowe i dobrze rozpoznawalne, takie jak Golf, Tiguan, T-Roc czy Passat, nie powinny być zagrożone. W ofercie mają zostać także te modele elektryczne, które będą osiągały dobre wyniki sprzedaży.

Inaczej może być z modelami niszowymi. Produkcja Tourana została już zakończona, a w przyszłym roku ma zakończyć się produkcja T-Roca Cabriolet. Pod znakiem zapytania stoi także przyszłość Taigo, które jest blisko spokrewnione z T-Crossem i T-Rocem, ale ze względu na nadwozie typu SUV coupe nigdy nie osiągnęło szczególnie wysokiej sprzedaży. Możliwe więc, że kolejna generacja tego modelu nie powstanie.

Wśród elektryków Volkswagena za najbardziej zagrożony wskazywany jest ID.5. Model jest blisko spokrewniony z ID.4, ale nie zdobył dużej popularności na rynku.

Audi już ogranicza ofertę. Zniknęły A1, Q2 i A8

Proces ograniczania gamy rozpoczęło już Audi. Marka zakończyła produkcję małych modeli A1 oraz Q2. Były to auta relatywnie tanie, a więc mniej dochodowe dla producenta.

Z oferty zniknęło także A8. Ostatnie egzemplarze flagowej limuzyny wyjechały z fabryki na początku 2026 roku.

Nie wiadomo, co będzie kolejnym krokiem Audi. Marka niedawno pokazała Q9, czyli siódmy model SUV w gamie. Analitycy nie wykluczają, że w przyszłości z oferty mogą znikać SUV-y w wersjach Sportback, które cieszą się mniejszym zainteresowaniem niż klasyczne pięciodrzwiowe odmiany.

Seat może stracić najwięcej. Cupra przejmuje rolę hiszpańskiej marki

Dużo pytań dotyczy przyszłości Seata. Analitycy od dłuższego czasu zwracają uwagę, że po wydzieleniu Cupry pozycja Seata zaczęła słabnąć.

Początkowo Cupra miała oferować przede wszystkim mocniejsze wersje modeli Seata, ale szybko poszerzyła gamę o bardziej cywilne odmiany. W efekcie obie marki sprzedawały podobne samochody, przy czym Cupra była bardziej wyrazista stylistycznie i zaczęła wypierać Seata z rynku.

Dziś Cupra ma już własne nowe modele, a oferta Seata jest coraz starsza. Ateca jest produkowana od 10 lat, Leon ma 6 lat, a Arona i Ibiza po 9 lat. To rodzi pytanie, czy Seat nie zostanie w przyszłości całkowicie zastąpiony przez Cuprę.

Skoda jest w dobrej sytuacji, ale też może stracić część modeli

Skoda nie powinna szczególnie obawiać się planu oszczędnościowego. Modele takie jak Fabia, Octavia, Karoq, Kodiaq i Enyaq trafiają w ważne segmenty rynku i sprzedają się dobrze .Niepewna może być natomiast przyszłość Scali i Kamiqa. Według analityków ich wyniki sprzedaży nie są na tyle mocne, by można było wykluczyć zmiany w gamie.

Porsche może połączyć Panamerę i Taycana

W przypadku Porsche najwięcej znaków zapytania pojawia się przy Panamerze i Taycanie. Nie można wykluczyć, że oba modele zostaną w przyszłości połączone w jeden samochód oferowany z różnymi rodzajami napędu.

Niepewne pozostaje także wprowadzenie nowych generacji modeli 718 Cayman i Boxster, które mają być elektryczne.

Bezpieczna wydaje się za to przyszłość najważniejszych modeli Porsche. 911, Cayenne i Macan nie są wskazywane jako zagrożone.

Oficjalnej listy modeli do wycofania jeszcze nie ma

Na razie Volkswagen nie przedstawił pełnej listy samochodów, które znikną z produkcji. Wiadomo jednak, że redukcja będzie duża i obejmie całą grupę, a nie tylko jedną markę.

Zobacz także:

Źródło: motoryzacja.interia.pl