Co zakwestionował urząd?
Według ustaleń UOKiK spółka ograniczała możliwość składania reklamacji praktycznie do dwóch dróg: formularza internetowego albo listu na adres siedziby. Urząd wskazał, że konsumenci powinni mieć możliwość złożenia reklamacji także w innych formach – np. mailowo czy osobiście – a dodatkowo APCOA informowała, że rozpatrzenie reklamacji może trwać ponad 30 dni, co ma być sprzeczne z przepisami o prawach konsumenta.
Korespondencja do kierowców i straszenie windykacją
Zastrzeżenia dotyczyły też treści wysyłanych do osób, które złożyły reklamację na tzw. wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej. UOKiK ocenił, że przekaz sugerujący, iż brak zapłaty będzie skutkował kosztami windykacji i postępowania egzekucyjnego, mógł wywoływać nieuzasadnioną obawę – bo ewentualna egzekucja musiałaby być poprzedzona sprawą sądową.
Problemem były także zasady i oznaczenia parkingów
W tle pojawia się też kwestia przejrzystości informacji na samych parkingach. Wskazywano m.in. przypadki braku czytelnego regulaminu oraz tablic z cennikiem w widocznym miejscu – a to ma znaczenie, bo kierowca powinien znać zasady już przy wjeździe i móc podjąć świadomą decyzję o postoju.
Co dalej i co to oznacza dla kierowców
Po uprawomocnieniu decyzji APCOA ma nie tylko zapłacić karę, ale też poinformować konsumentów o rozstrzygnięciu – a to może pomóc kierowcom w ewentualnym dochodzeniu swoich praw. W tekście zwrócono też uwagę na ważne rozróżnienie: kartka za wycieraczką to nie „mandat”, tylko wezwanie do zapłaty, a obowiązek podawania danych mogą nakładać wyłącznie uprawnione służby.
Zobacz także:
- Klatka bezpieczeństwa na kołach. ATM A450 zbudowany na Śląsku
- Awangardowy następca Audi TT? Oto Concept C
- Beccari – tam, gdzie nie przejdzie, przeleci lub przepłynie
Autorka/Autor: MM
Źródło zdjęcia głównego: Unsplash