Toyota chce sprzedawać swoje silniki innym markom. Liczy na 1,5 mld euro rocznie

Przód samochodu marki Toyota
Toyota
Źródło zdj. gł.: Pixabay
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Toyota zamierza oferować innym producentom nowe silniki i układy hybrydowe. Jak podaje „Automotive News”, do 2032 roku chce na tym zarabiać około 1,5 mld euro, czyli mniej więcej 1,7 mld dolarów rocznie. Dla kierowców to raczej dobra wiadomość.

Mniejsze silniki, większe ambicje

Oferta obejmuje nową rodzinę czterocylindrowych silników: wolnossące 1.5, 1.5 turbo i 2.0 turbo. Mniejsza jednostka z turbo ma osiągać moc dzisiejszego wolnossącego 2.5, a 2.0 turbo – przewyższyć obecne 2.4 turbo i przy tym palić mniej. Silniki 1.5 powstają z myślą o hybrydach, a 2.0 turbo może pracować samodzielnie lub z napędem elektrycznym. Toyota chce sprzedawać także same układy hybrydowe. Dostawy mogą ruszyć w 2027 roku, a już w tym roku Toyota liczy na zamówienia warte około 500 mln euro. Podwójnie doładowane V8 z GR GT zostaje jednak tylko dla niej.

Spalinówka jeszcze pożyje

Toyota oficjalnie swojej decyzji nie uzasadniła, ale kierunek jest jasny. Nowe silniki są o około 10 proc. mniejsze i lżejsze od obecnych, co ułatwia spełnienie norm emisji i pozwala zmieścić je nawet w autach projektowanych z myślą o napędzie elektrycznym. Toyota od lat powtarza, że silnik spalinowy szybko nie zniknie. W swoich prognozach dla Unii Europejskiej szacuje, że w 2030 roku elektryki będą stanowić około 45 proc. sprzedaży nowych aut.

Kto się skusi

Klientów Toyota nie wymieniła, ale najbliżej są firmy z jej otoczenia. Są to Daihatsu, w którym ma 100 proc. udziałów, Subaru (21,5 proc. głosów), Mazda (5,1 proc. udziałów) i Suzuki, które już korzysta z silników Toyoty. Razem produkują około 16 mln aut rocznie. Pytanie, co na to fani Mazdy czy Subaru. Mazda rozwija własną hybrydę, a Subaru stawia na boksery – choć z Europy i tak wycofuje spalinówki do końca 2027 roku. Może silniki Toyoty kiedyś je tu przywrócą? To na razie tylko spekulacja.

Mniej min na rynku

Czy to się Toyocie opłaci, jej analitycy na pewno policzyli. Z punktu widzenia klienta trudno tu szukać minusów. Napędy Toyoty, a zwłaszcza hybrydy, mają opinię jednych z najtrwalszych, a od stycznia do września 2026 roku marka była liderem rejestracji nowych aut w Polsce. Widać to też na rynku wtórnym – w rankingu INFO-EKSPERT dla „Auto Świata” Camry najmniej traci na wartości w swoim segmencie, a Corolla i Yaris zajmują drugie miejsca. Jeśli nowe silniki okażą się równie trwałe, na rynku będzie mniej kosztownych min. Rynek coraz bardziej się unifikuje, a te same konstrukcje trafiają do aut różnych marek. Tylko czy to źle, jeśli są dobre?

Zobacz także: