Dwa auta do kosza
Sony Honda Mobility ogłosiło zakończenie prac nad Afeela 1 oraz drugim, planowanym autem. W praktyce oznacza to, że ani sedan, ani drugi z pojazdów nie trafią do klientów, a sama wspólna inicjatywa ma zostać zweryfikowana pod kątem dalszego kierunku działania. Co ważne – firmy nie ogłaszają definitywnego rozwodu, ale zapowiadają, że dopiero przedstawią, co dalej z ich współpracą w dłuższym horyzoncie.
Dlaczego się wysypało: zmiana strategii Hondy i rynek EV
W komunikatach przewija się jeden główny powód: Honda zrewidowała strategię elektryfikacji (ogłoszoną 12 marca 2026 r.), a to podkopało fundamenty, na których miała stać Afeela – w tym technologie i zasoby, które po stronie Hondy miały być wkładem do projektu. Według opisu sprawa była na tyle zaawansowana, że w Ohio ruszyła nawet wczesna produkcja przedseryjna, co czyni anulowanie szczególnie kosztownym ruchem.
Miało być „auto jak konsola” – z funkcjami rodem z PlayStation
Afeela od początku sprzedawano ideą „komputera na kołach”. W założeniach system multimedialny miał oferować m.in. Remote Play (czyli granie w tytuły z PS5 bezpośrednio w samochodzie), motywy inspirowane grami i szeroką personalizację interfejsu. Prototypy regularnie pokazywano na CES, a projekt celował w amerykański rynek i wizerunek premium-tech, którego w motoryzacji wciąż brakuje.
Afeela 1 była już wyceniona. Start miał być na dniach
Najbardziej wymowne jest to, jak blisko było do debiutu. Dostawy Afeeli 1 planowano na koniec 2026 roku, a wersja startowa Signature miała kosztować 102 900 dolarów. Tańsza odmiana Origin (89 900 dolarów) była przewidziana na 2027 r. Na papierze wszystko wyglądało jak gotowy plan – ale rynek i decyzje strategiczne okazały się szybsze niż kalendarz premier.
Zobacz także:
- DS 7 - dowód na to, że francuska motoryzacja potrafi być inna
- Dacia z hybrydowym napędem 4x4
- Najpopularniejszy samochód w Europie – wśród klientów indywidualnych
Autorka/Autor: MM