Lifting na bogato, czyli więcej chromu i jeszcze więcej Maybacha
Po modernizacji limuzyna ma zyskać bardziej wyraziste detale typowe dla Maybacha. Widzimy przeprojektowany przód z innym wzorem grilla, nowe elementy wykończenia i odświeżone wzory felg. To klasyczny lifting w stylu tej marki — nie rewolucja, tylko dopracowanie tego, co ma wyglądać reprezentacyjnie zarówno pod hotelem, jak i pod ambasadą.
V12 tylko dla USA. Europa ma dostać hybrydę
Najważniejsza informacja jest taka, że V12 ma być zarezerwowane dla rynku amerykańskiego. W Europie topowa odmiana (S 680) ma zostać zastąpiona hybrydą plug-in, co w praktyce oznacza koniec „dwunastki” w oficjalnym konfiguratorze na Starym Kontynencie — nawet jeśli silnik jako taki nie znika z oferty globalnie.
Co to oznacza dla klientów?
Z punktu widzenia wizerunku V12 to wciąż niezwykle ważny element w świecie luksusowych limuzyn, ale hybryda plug-in daje argumenty użytkowe, w tym możliwość cichej jazdy w trybie elektrycznym, potencjalnie niższe zużycie paliwa w mieście i łatwiejsze spełnianie wymogów emisyjnych. Innymi słowy — mniej romantyzmu, więcej pragmatyki, zwłaszcza w Europie.
Maybach S po liftingu. Symbol epoki przejściowej
Ten model dobrze pokazuje, w jakim miejscu jest dziś segment aut najbardziej luksusowych. Producenci nadal chcą utrzymać klasyczne silniki jako element prestiżu, ale równolegle przesuwają ciężar na napędy zelektryfikowane — i robią to selektywnie, zależnie od rynku. V12 ma więc przetrwać, lecz bardziej jako wyjątek niż reguła.
Zobacz także:
- DS 7 - dowód na to, że francuska motoryzacja potrafi być inna
- Dacia z hybrydowym napędem 4x4
- Najpopularniejszy samochód w Europie – wśród klientów indywidualnych