Pierwsze Luce w historii
Sprzedany egzemplarz to pierwsze Ferrari Luce, które zjechało z linii produkcyjnej. Samochód został wystawiony podczas aukcji RM Sotheby's w Monterey i otrzymał specjalną konfigurację Tailor Made. Nadwozie wykończono lakierem Madreperla Semi-Gloss, a wnętrze otrzymało skórę Le Mans w kolorze Perla z akcentami Grigio Corvara. To nie tylko pierwszy egzemplarz Luce, ale również pierwszy seryjny samochód elektryczny w historii Ferrari.
Cena? Kosmiczna
Przed rozpoczęciem licytacji wartość samochodu szacowano na nieco ponad 1,1 mln dolarów. Ostatecznie cena zatrzymała się na 40 mln dolarów. Motor1 podaje, że oznacza to około 36-krotne przebicie przedaukcyjnej wyceny. To jednocześnie rekord dla samochodu elektrycznego, najdroższego nowego samochodu oraz najdroższego samochodu sprzedanego na aukcji na cele charytatywne.
Pieniądze trafią na edukację
Tak wysoka cena nie oznacza jednak, że Ferrari Luce będzie kosztować w regularnej sprzedaży dziesiątki milionów dolarów. Aukcja miała charakter charytatywny, a cały dochód ze sprzedaży zostanie przekazany przez Ferrari Foundation na finansowanie inicjatyw edukacyjnych. Samochód był więc wyjątkowym, jednorazowym przedmiotem kolekcjonerskim, a jego cena nie jest wyznacznikiem wartości seryjnych egzemplarzy Luce.
Cztery silniki i 1050 KM
Pierwsze Luce otrzymało cztery silniki elektryczne – po dwa przy każdej osi – generujące łącznie 1050 KM. Ferrari deklaruje przyspieszenie od 0 do 62 mil/h w 2,5 sekundy. Samochód, który właśnie ustanowił aukcyjny rekord, jest więc nie tylko pierwszym elektrycznym Ferrari, ale również wyjątkowym egzemplarzem pod względem konfiguracji i historii. Jednocześnie jego sprzedaż pokazuje, jak dużą wartość kolekcjonerzy są gotowi przypisać samochodowi, który zapisuje nowy rozdział w historii marki.
Zobacz także: