Brak odpowiedzi na pismo z GITD ma być kosztowny
Projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym oraz innych ustaw ma przede wszystkim usprawnić egzekwowanie odpowiedzialności za wykroczenia rejestrowane automatycznie.
Obecnie problem pojawia się m.in. wtedy, gdy właściciel samochodu nie odbiera korespondencji, nie odpowiada na wezwanie albo przekazuje dane, które nie pozwalają skutecznie ustalić osoby kierującej pojazdem.
Po zmianach właściciel lub użytkownik auta nadal będzie mógł przyjąć mandat, odmówić jego przyjęcia albo wskazać osobę, która prowadziła samochód. Jeżeli jednak przez 30 dni nie zareaguje na zawiadomienie, ma zostać obciążony opłatą administracyjną.
Nawet 7500 zł za brak reakcji po zdjęciu z fotoradaru
Wysokość opłaty administracyjnej ma zależeć od rodzaju i skali naruszenia. Przy przekroczeniu prędkości projekt przewiduje stawki zaczynające się od 1500 zł i sięgające nawet 7500 zł w najpoważniejszych przypadkach.
Za przejazd na czerwonym świetle przewidziano 3000 zł, natomiast w przypadku naruszenia przepisów na przejeździe kolejowym opłata ma wynosić 6000 zł.
Projekt zakłada jednocześnie możliwość obniżenia należności o 20 proc., jeśli zostanie ona uregulowana w ciągu 30 dni od otrzymania zawiadomienia. Później opłata stanie się wymagalna, a w razie dalszego braku płatności będzie mogła zostać ściągnięta w trybie egzekucji administracyjnej.
Opłata administracyjna nie zastąpi mandatu dla kierowcy
Nowa opłata ma dotyczyć przede wszystkim sytuacji, w której właściciel lub użytkownik samochodu pozostaje bierny i nie pozwala ustalić sprawcy wykroczenia.
Jeżeli kierowca zostanie prawidłowo wskazany i przyjmie mandat, sprawa będzie prowadzona na dotychczasowych zasadach. W takim przypadku otrzyma również przewidziane za dane wykroczenie punkty karne.
Właściciel będzie mógł uniknąć opłaty również wtedy, gdy wykaże np., że w chwili popełnienia wykroczenia nie był już właścicielem lub użytkownikiem pojazdu albo samochód został wcześniej skradziony.
Nowe obowiązki dla leasingu i wynajmu długoterminowego
Duże zmiany mają objąć także samochody użytkowane w leasingu i wynajmie długoterminowym.
Właściciele pojazdów udostępnianych na podstawie umów zawieranych na dłużej niż 30 dni mają przekazywać do Centralnej Ewidencji Pojazdów dane faktycznego użytkownika auta oraz okres, na jaki samochód został mu powierzony .Dzięki temu GITD będzie mogło kierować korespondencję bezpośrednio do osoby lub firmy korzystającej z samochodu, zamiast wysyłać ją najpierw do leasingodawcy.
Zmiany dotyczące użytkownika pojazdu trzeba będzie zgłaszać w określonym terminie. Dla umów zawartych przed wejściem nowych przepisów w życie przewidziano okres przejściowy na uzupełnienie danych.
Zagraniczne tablice mają przestać utrudniać egzekwowanie kar
Projekt zakłada również stworzenie centralnego rejestru naruszeń dotyczącego samochodów zarejestrowanych poza Polską.
Mają trafiać do niego informacje o pojazdach, którymi popełniono m.in. wykroczenia związane z nadmierną prędkością lub przejazdem na czerwonym świetle.
Dane o zaległościach będzie można sprawdzić podczas kontroli drogowej lub granicznej. Jeżeli należność nie zostanie uregulowana, w określonych przypadkach samochód będzie mógł zostać usunięty na parking strzeżony, a na granicy możliwe ma być również wstrzymanie dalszej podróży do czasu zapłaty.
Fotoradary mają dostać jasno określoną tolerancję pomiaru
Nowelizacja ma również dokładnie określić sposób uwzględniania błędu pomiarowego urządzeń rejestrujących prędkość.
Według projektu fotoradar będzie rejestrował wykroczenie dopiero wtedy, gdy zmierzona prędkość przekroczy dopuszczalną o więcej niż 10 km/h.
Przy obliczaniu rzeczywistego przekroczenia, od którego zależy wysokość sankcji, od wyniku pomiaru ma być odejmowane 5 km/h, a na autostradach i drogach ekspresowych - 6 km/h.
Kiedy nowe zasady dotyczące fotoradarów mają wejść w życie?
Projekt przewiduje wejście nowych przepisów w życie 1 stycznia 2028 roku. Długi okres przygotowawczy ma umożliwić GITD, starostom i innym instytucjom dostosowanie systemów informatycznych oraz uruchomienie nowych rejestrów.
Na razie są to jednak dopiero proponowane rozwiązania. Projekt będzie jeszcze przechodził proces legislacyjny, dlatego jego ostateczny kształt może się zmienić.
Zobacz także:
- Rotinger Dub It Festival. Tuning, drift i auta, obok których trudno przejść obojętnie
- Tragedia w Paryżu. Kobieta zginęła po potrąceniu przez auto na polskich tablicach
- Kierowcy taksówek z zagranicy. Czy obecne kontrole są wystarczające?