Tragedia w Paryżu. Kobieta zginęła po potrąceniu przez auto na polskich tablicach

Zdjęcie ilustracyjne
Widok na jedną z ulic Paryża
Źródło zdj. gł.: Pixabay.com
W centrum Paryża, w rejonie Opery, doszło do śmiertelnego potrącenia pieszej. Według francuskich mediów samochód miał jechać około 100 km/h i był zarejestrowany w Polsce.

Śmiertelny wypadek w Paryżu. Piesza była na przejściu

Do tragedii doszło w niedzielę w Paryżu, w okolicy Opery. Jak podał dziennik „Le Figaro”, kobieta w wieku około 60 lat została potrącona przez samochód, gdy znajdowała się na przejściu dla pieszych.

Według francuskich mediów auto miało poruszać się z prędkością około 100 km/h. Piesza zginęła na miejscu lub w wyniku odniesionych obrażeń.

Audi z polską rejestracją. Francuskie media podają nowe informacje

„Le Figaro” oraz „Le Parisien” informują, że samochód biorący udział w zdarzeniu był zarejestrowany w Polsce. Według źródła, na które powołuje się „Le Parisien”, chodziło o audi.

Francuskie media podają też, że w aucie mogły znajdować się trzy osoby. Dwie zatrzymano, natomiast jedna uciekła z miejsca zdarzenia. W przekazach pojawiają się jednak różnice dotyczące tego, czy wśród zatrzymanych jest kierowca. Portal RTL informował o zatrzymaniu kierującego i jednego z pasażerów, a „Le Parisien” i „Le Figaro” wskazywały, że zatrzymano dwie osoby podejrzane, lecz kierowca nie został jeszcze jednoznacznie zidentyfikowany.

„Le Figaro” podał również, że w samochodzie znaleziono środki odurzające.

Prokuratura wszczęła dochodzenie po śmiertelnym potrąceniu

Paryska prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie zabójstwa w ruchu drogowym przy okolicznościach obciążających. Chodzi między innymi o świadome naruszenie przepisów oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia.

Na razie nie ujawniono informacji o tożsamości zatrzymanych osób. Nie podano także, jakiej narodowości byli podróżujący autem.

Polskie tablice we francuskich sprawach. Media przypominają wcześniejszy przypadek

Francuskie media przypominają, że podobny wątek pojawił się w 2024 roku po zdarzeniu w Grenoble. Zginął tam pracownik urzędu miejskiego, który próbował zatrzymać sprawcę wypadku drogowego. W tamtej sprawie pojazd również miał polskie tablice rejestracyjne.

Po tamtym zdarzeniu francuskie redakcje zwracały uwagę, że samochody wynajmowane w Polsce bywają atrakcyjne cenowo dla osób szukających mocnych aut. Wskazywano też, że część kierowców może traktować zagraniczne tablice jako sposób na uniknięcie konsekwencji punktowych we Francji.

Zobacz także:

Źródło: pap.pl