Strażacy z OSP w Turzu proszą o wsparcie
Jeszcze kilka dni temu pomagali gasić ogromny pożar lasu pod Warszawą. Dziś sami potrzebują pomocy. Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Turzu stracili podczas akcji jeden ze swoich najcenniejszych pojazdów. W wyniku awarii częściowemu spaleniu uległa niemal 60-letnia Tatra, która od lat wykorzystywana była podczas działań w trudnym terenie. Aby odzyskać pełną gotowość operacyjną, druhowie uruchomili internetową zbiórkę na zakup nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego.
Jak doszło do pożaru strażackiej Tatry?
Do uszkodzenia pojazdu doszło podczas intensywnych działań gaśniczych. W czasie akcji silnik Tatry napędzał autopompę odpowiedzialną za podawanie wody na linie gaśnicze. - Tatra zasilała trzy odcinki gaśnicze jednocześnie. Silnik pracował pod bardzo dużym obciążeniem, tłocząc ogromne ilości wody. To był dla niego ogromny wysiłek i niestety doszło do awarii, która doprowadziła do pożaru pojazdu - wyjaśnia Tomasz Ludwiniak z OSP w Turzu.
Podczas akcji płonął nie tylko las
Gdy strażacy walczyli z ogniem obejmującym rozległy teren leśny, nagle pojawiło się kolejne zagrożenie - pożar własnego samochodu gaśniczego. - Na miejscu działało wiele zastępów, dlatego część sił mogła zostać natychmiast skierowana do gaszenia naszego pojazdu. Najważniejsze było szybkie opanowanie sytuacji, aby ograniczyć skalę zniszczeń - tłumaczą strażacy. Uszkodzona Tatra 148 ma dla jednostki wyjątkowe znaczenie. Pojazd przez lata służył na lotnisku w Poznaniu, a do OSP w Turzu trafił w 1997 roku. Strażacy nadali mu przydomek „Babcia”, który doskonale oddaje jego wiek i wyjątkowe miejsce w historii jednostki.
Na co zostaną przeznaczone środki ze zbiórki?
Zebrane pieniądze mają pomóc w zakupie nowego pojazdu, który pozwoli utrzymać wysoką gotowość bojową jednostki i skutecznie reagować na kolejne wezwania. Strażacy podkreślają, że jeśli uda się pozyskać samochód z innych źródeł finansowania, środki ze zbiórki zostaną przeznaczone na jego wyposażenie oraz niezbędne doposażenie jednostki.
„Babcia” może zostać z druhami na zawsze
Choć uszkodzona Tatra prawdopodobnie nie wróci już do regularnej służby, strażacy nie wyobrażają sobie całkowitego rozstania z legendarnym pojazdem. Jak podkreślają, „Babcia” jest częścią historii jednostki i dla wielu druhów była pierwszym strażackim samochodem, przy którym stawiali swoje kroki w pożarnictwie. Marzeniem strażaków jest zachowanie pojazdu jako pamiątki i symbolu wieloletniej służby. OSP w Turzu dysponuje wprawdzie jeszcze samochodem marki Iveco, jednak w okolicy nie brakuje nieutwardzonych dróg i trudno dostępnych terenów. To właśnie w takich warunkach wysłużona Tatra sprawdzała się najlepiej. Dlatego nowy pojazd ma być równie skuteczny poza utwardzonymi drogami i docierać tam, gdzie obecny samochód nie zawsze jest w stanie dojechać.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
Zobacz także:
- Bolesław koło Olkusza zamiast obwodnicy ma „podwodnicę”. Droga zniknęła pod wodą
- Najbardziej zatłoczone drogi w Polsce. Są też trasy, które świecą pustkami
- Ile mandatów dostają rowerzyści w Polsce? Policyjne statystyki mogą zaskoczyć