Relokator pojazdów - praca marzeń dla miłośników motoryzacji?

Relokator Pojazdów to praca marzeń?
Relokator Pojazdów to praca marzeń?
Źródło wideo: Raport Turbo
Źródło zdj. gł.: Raport Turbo
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Jeśli lubisz jeździć różnymi samochodami i chciałbyś jeszcze na tym zarabiać, praca kierowcy relokacyjnego może być ciekawą opcją. Polega na przewożeniu aut z punktu A do punktu B - czasem na dystansie kilku kilometrów, a czasem nawet za granicę.

Na czym polega praca kierowcy relokacyjnego?

Oto Bartek. Jeździ Porsche Cayenne, ale samochód nie należy do niego i nie pożyczył go też od taty.

- Moje zadanie polega na tym, żeby dostarczyć do klienta taki samochód, jaki sobie zażyczył, albo na lotnisko, albo gdziekolwiek chce - mówi Bartłomiej Maciejak.

Bartek zawodowo jeździ cudzymi samochodami. Jest tzw. kierowcą relokacyjnym, czyli przewozi auta między salonami, serwisami czy wypożyczalniami. Zlecenia pojawiają się w aplikacji. Kierowca widzi trasę, termin i wynagrodzenie, wybiera kurs i rusza w drogę.

Kierowca relokacyjny bierze odpowiedzialność za samochód

Taka praca nie jest jednak dla każdego. Kierowcy muszą pamiętać nie tylko o przepisach i regulaminach, ale także o odpowiedzialności za powierzony samochód. Ich jazda jest również monitorowana.

- W momencie, w którym kierowca przekracza dozwoloną prędkość, dostaje alert z aplikacji. W momencie, w którym widzimy zachowanie odbiegające od standardowego przekroczenia prędkości, kontaktujemy się z takim kierowcą, albo sami, albo na podstawie agentów AI. Każde auto jest ubezpieczone do kwoty 100 000 euro podczas takiej jazdy. Kierowca również ma udział własny, mniejszy, ale jest to poziom odstraszający od tego typu zachowań - mówi Michał Borek, zarządzający flotą Flovi Polska.

Relokacja auta może być szybsza niż transport lawetą

Po co wysyłać kierowcę, skoro samochód można przewieźć na lawecie? Przy pojedynczych autach liczą się przede wszystkim koszt i czas.

- Jeżeli chodzi o opłacalność, wypadamy lepiej, ale jest też coś takiego jak ekonomika skali. Jeśli laweta może przewieźć sześć, siedem aut, wtedy rekomendujemy klientowi lawetę, bo bardziej się opłaca. Jest też druga strona, czyli czas. Średnio na lawetę trzeba czekać kilka dni, żeby skompletować kilka aut. W przypadku relokacji na kołach jest to średnio 24 godziny - mówi Michał Borek.

Z relokacji korzystają nie tylko salony i serwisy

Z takiej usługi korzystają nie tylko salony samochodowe, serwisy czy wypożyczalnie, ale również osoby prywatne. Można na przykład wypożyczyć samochód na lotnisku w Warszawie, przejechać nim przez pół Polski i oddać go w Rzeszowie. Kierowca relokacyjny odbierze auto i dostarczy je tam, gdzie będzie potrzebne.

Przed rozpoczęciem trasy kierowca fotografuje samochód, zaznacza istniejące uszkodzenia i spisuje przebieg. Po dotarciu na miejsce wykonuje te same czynności.

Takiej pracy podejmują się głównie studenci, ale również emeryci, którzy dzięki zniżkom na bilety kolejowe mogą taniej wrócić z miejsca docelowego. Koszt dojazdu po samochód i ewentualnego powrotu do domu kierowca pokrywa jednak z własnej kieszeni. Najlepiej więc znaleźć kolejne zlecenie prowadzące w przeciwną stronę.

"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać? 

Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.

Zobacz także:

Autorka/Autor: KJ