Silnik V8 i 635 koni. Jak się jeździ najmocniejszym Range Roverem? "Motor ryczy, chcąc jeszcze"

Wszechobecny węgiel
Wszechobecny węgiel
Źródło: Raport Turbo
Sport SV - najmocniejszy Range Rover. Jak się nim jeździ? - Ledwo zdążę wziąć kolejny wdech, a już jedziemy prawie setką i to po niespełna czterech sekundach - relacjonuje Mikołaj Borcowski. Motor ryczy chcąc jeszcze.

Range Rovera Sport SV wyróżnia włókno węglowe, z którego zrobione są felgi, są nim pokryte ogromne tarcze hamulcowe i zrobiono z niego także leciutką jak piórko maskę, która kryje pod sobą ogromną V8 od BMW. Ta ma dwie turbiny, zamiast jednej sprężarki, jak to było w poprzednim modelu. Motor ma 635 koni. Terapia węglowa pozwoliła na zrzucenie blisko osiemdziesięciu kilogramów. Jednak SV wciąż waży przeszło 2,5 tony. Dlaczego? To podpowie nam wnętrze.

Range Rover Sport SV bogaty we włókno węglowe

Producent Range Rovera Sport SV postawił na włókno węglowe. Mikołaj Borcowski zwrócił uwagę, że materiał jest mocno wyeksponowany. - Na przykład w drzwiach albo na panelu środkowym. Jednak moim zdaniem, jest to przerost formy nad treścią, zważywszy na to, że cała deska rozdzielcza w dalszym ciągu pokryta jest skórą. Fotele wprawdzie są kubełkowe, ale też ważą swoje. Mają one wbudowane masażery, także specjalne głośniki, które wibrują w rytm i melodię muzyki, której słuchamy. Same fotele są całkiem wygodne, ale bez szału. Te normalne z Range Sporta są wygodniejsze. Jednak te - w ostrej jeździe - sprawdzają się. Sport SV pewnie się prowadzi, dzięki pneumatycznemu zawieszeniu, no i staje prawie w miejscu. Auto zdecydowanie ma pazur, ale gdy go schowa - to wtedy daje mnóstwo frajdy - relacjonował w "Raporcie Turbo".

Test Range Rovera Sport SV

Kiedy tym autem jeździ się najlepiej? - Nie wtedy, gdy prujemy ile fabryka dała, lecz kiedy zwolnimy do tych 50-60 na godzinę, będziemy się napawali tym, co nas otacza i będziemy czerpali z tego, co nam oferuje to fenomenalne audio, które tutaj jest zamontowane. Jak pogoda dopisze, to jeszcze możemy sobie otworzyć okno, zimny łokieć i jest bajka. I wtedy uświadamiacie sobie, że do takiej jazdy nie potrzeba miliona koni. W tym momencie przypominacie sobie, ile ten samochód kosztuje? To uwaga: 1,5 mln zł. I to jest niemały problem, bo w tej kasie jesteśmy w stanie kupić zwykłego, cywilnego Range Rovera już na full wypasie i z 550-konnym silnikiem. I do tego nam jeszcze starczy pieniędzy na przykład na BMW M2. Wtedy będziemy mieli lepsze auto na co dzień niż SV, a także lepszą wyścigówkę, niż ten samochód - podsumowuje dziennikarz TVN Turbo.

"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?

Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.

Zobacz także:

Autor: KJ

Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo

podziel się:

Pozostałe wiadomości