Polscy kierowcy często przekraczają dozwoloną prędkość
Na naszych drogach jest coraz bezpieczniej. Polacy nie mają też dużego problemu z jazdą pod wpływem środków odurzających. Problemem okazuje się jednak coś zupełnie innego – przekraczanie dozwolonej prędkości. W badaniu Trendline Polska uzyskała pod tym względem najgorszy wynik w Europie.
- Zaledwie 23 proc. kierowców nie przekracza dozwolonej prędkości, czyli tylko 23 proc. kierowców jedzie zgodnie z przepisami. Cała reszta przekracza dozwolone limity prędkości. To najgorszy wynik ze wszystkich krajów europejskich. W żadnym innym kraju europejskim nie ma tak powszechnego przekraczania limitów prędkości - mówi Anna Zielińska z Instytutu Transportu Samochodowego.
Kierowcy przekraczają prędkość w terenie zabudowanym
Kierowcy jeżdżą w miastach z prędkością większą od dopuszczalnej, ponieważ po prostu mogą to robić - mówi Maciej Wroński, prezes TLP. Jak podkreśla, nie wysokość kar ani groźba utraty prawa jazdy sprawiają, że kierowcy zdejmują nogę z pedału przyspieszenia. Jego zdaniem kluczowa jest nieuchronność kary.
- Nie wysokość kar, nie groźba zabrania prawa jazdy - hipotetyczna - powoduje, że noga jest z pedału przyspieszenia cofana. Tylko, i o tym nauka prawa karnego mówi od ponad 150 lat, nieuchronność kary - mówi Maciej Wroński.
Jeśli o karach mowa, w Polsce i tak nie należą one do najłagodniejszych. Przykładowo przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h oznacza mandat w wysokości 800 zł i 9 punktów karnych. Od tej wartości obowiązuje również recydywa - jeśli kierowca powtórzy tego typu wykroczenie w ciągu dwóch lat, mandat zostanie podwojony.
Wystarczy postać chwilę przy drodze
Podczas rozmowy z byłym szefem warszawskiej drogówki Jackiem Zalewskim nasz rozmówca od razu zauważył, że mijające nas samochody nie poruszają się z dopuszczalną prędkością 50 km/h.
- Wydaje mi się, że to jest taka zaszłość z czasów poprzednich. Czyli sprzeciwianie się prawu, które było wcześniej prawem zaborców, później okupantów, później systemu, z którym Polacy walczyli. Łamanie prawa było postrzegane jako sprzeciwianie się właśnie tej władzy, która w ocenie społeczeństwa była zła i dzisiaj niestety przekłada się to między innymi na ruch drogowy - mówi Zalewski.
W badaniu Trendline zdecydowanie lepiej od Polski wypadły między innymi Szwecja i Holandia. Na koniec warto jednak dodać coś na pocieszenie, bo mamy się czym pochwalić. Ponad 99 proc. polskich kierowców nie jeździ pod wpływem środków odurzających - wynika również z tego samego badania. Na drugim biegunie znaleźli się Belgowie i Portugalczycy.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
Zobacz także:
- Podsumowanie wakacji na polskich drogach - było mniej ofiar
- Zakaz jazdy autami spalinowymi w upały. Taki pomysł pojawił się w Niemczech
- Pikają, migają i ruszają kierownicą. Co kierowcy myślą o systemach ADAS?