Drift i jazda na jednym kole oficjalnie zakazane
Nowe regulacje jednoznacznie zakazują celowego wprowadzania pojazdu w poślizg oraz odrywania kół od nawierzchni. Dotyczy to zarówno samochodów, jak i motocykli. Przepisy obowiązują nie tylko na drogach publicznych, ale również w strefach ruchu i zamieszkania, co oznacza, że obejmują także parkingi czy place przy centrach handlowych. Za tego typu wykroczenia grozi mandat w wysokości co najmniej 1500 zł.
Nowa kara: utrata prawa jazdy na 3 miesiące
Najważniejsza zmiana polega na wprowadzeniu dodatkowej sankcji administracyjnej. Od teraz kierowca, który dopuści się driftu lub jazdy na jednym kole, automatycznie straci prawo jazdy na trzy miesiące. Do tego dochodzi 10 punktów karnych, co może szybko doprowadzić do przekroczenia limitu i dalszych konsekwencji.
Wyższe kary przy zagrożeniu bezpieczeństwa
Jeśli podczas takich zachowań dojdzie do stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym, minimalna kara wzrasta do 2500 zł. Oznacza to, że nawet pozornie „kontrolowany” poślizg może zakończyć się poważnymi konsekwencjami finansowymi i prawnymi.
Drift jako nielegalny wyścig - grożą kary więzienia
Zmiany obejmują również przepisy karne. Driftowanie oraz jazda na jednym kole zostały w określonych sytuacjach uznane za element nielegalnych wyścigów. W przypadku poważnych skutków, takich jak wypadek z ciężkimi obrażeniami lub śmiercią, sprawcy grozi kara pozbawienia wolności od kilku miesięcy nawet do 10 lat. Nowe przepisy znacząco zaostrzają podejście do tego typu zachowań i mają ograniczyć niebezpieczne „popisy” na drogach publicznych.
Zobacz także:
- Policyjny Ford Mustang rozbity? To fake news
- Zakaz wjazdu chińskich samochodów do jednostek wojskowych
- Wojny samochodowe: BMW serii 5 i Hyundai i40 Tourer
Źródło: auto-swiat.pl
Źródło zdjęcia głównego: Pixabay