Pan American w wersji ST jest bardziej sportowa i szosowa
Ma obniżone zawieszenie, mniejsze 17-calowe felgi i dedykowane, bardziej szosowe opony. W wersji ST dominuje mroczna kolorystyka. Mamy czarny kolor, czarny wydech, na czarno również jest pomalowany silnik. Praca silnika i jego dźwięk nie przypomina takiego normalnego Harley'a, w którym jest taki po prostu stukot. W tym przypadku mamy pracę, która bardzo przypomina silnik KTM. Silnik Revolution Maxx o pojemności 1250 centymetrów sześciennych daje nam 150 koni.
To jest naprawdę szybka bestia
Wersja ST jest mniej zabudowana, ma krótszą owiewkę, nie mamy osłon wokół chłodnicy, gmoli, jak również osłon na ręce. Mniej elementów w motocyklu to i jego niższa masa. Konstruktorom udało się zejść do 245 kilogramów. Jak na Harley'a to świetny wynik. Skrzynia biegów wyposażona jest w Quickshifter, czyli system zarezerwowany przede wszystkim dla sportowych motocykli. Dzięki temu biegi w górę i w dół możemy zmieniać bez użycia sprzęgła. Cena tego motocykla to od 90 tys. zł.
- Terenówka za pół ceny? Jetour T2
- Hongqi - limuzyny kiedyś zarezerwowane dla chińskiej władzy
- Ford E-Tourneo Courier - praktyczność ważniejsza niż prestiż