Turystyka z Azji gwałtownie wyhamowała
Największy cios dla przewoźników przyszedł ze strony rynku azjatyckiego. W ciągu zaledwie kilku tygodni liczba turystów z Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej spadła nawet o 70 proc. Dodatkowo niemal całkowicie zanikł ruch z krajów Zatoki Perskiej oraz Izraela. To właśnie te grupy przez lata stanowiły podstawę dla europejskich wycieczek objazdowych. Polskie firmy odgrywały w tym systemie kluczową rolę, obsługując znaczną część takich turystów w całej Europie.
Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w transport
Główną przyczyną załamania rynku jest napięta sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Zakłócenia w ruchu lotniczym, szczególnie w rejonie Dubaju - jednego z najważniejszych hubów przesiadkowych - znacząco ograniczyły dostępność połączeń między Europą a Azją. Efekt? Ceny biletów lotniczych poszybowały w górę, a liczebność grup turystycznych drastycznie spadła. Wycieczki, które jeszcze niedawno liczyły kilkadziesiąt osób, dziś często nie są w stanie zebrać nawet minimalnej liczby uczestników.
Tysiące autokarów bez zleceń
Choć skala rynku nadal jest duża, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. W Polsce funkcjonuje około 2,8 tys. firm autokarowych, które dysponują flotą blisko 12 tys. pojazdów. Problem w tym, że znaczna część tych autokarów stoi dziś bez zleceń. Jeszcze niedawno przedsiębiorcy inwestowali w rozwój, kupując setki nowych i używanych pojazdów. Teraz wielu z nich wstrzymuje odbiory zamówień, obawiając się braku pracy i rosnących kosztów utrzymania.
Za dużo autokarów, za mało klientów
Spadek liczby turystów doprowadził do sytuacji, w której podaż usług znacząco przewyższa popyt. W praktyce oznacza to ostrą konkurencję – nawet kilkadziesiąt firm może walczyć o jedno zlecenie. Jednocześnie rosną koszty działalności, w tym ceny paliwa. W rezultacie część przewoźników realizuje kursy na granicy opłacalności lub wręcz dokłada do interesu.
Branża apeluje o wsparcie
Przedstawiciele sektora podkreślają, że sytuacja zaczyna przypominać trudny okres pandemii. Branża autokarowa, zatrudniająca dziesiątki tysięcy osób, ponownie stoi przed widmem problemów finansowych. Bez wsparcia i poprawy sytuacji na rynku międzynarodowym wiele firm może mieć trudności z utrzymaniem płynności. Tymczasem turystyka europejska nie jest w stanie zrekompensować strat wynikających z odpływu klientów z Azji i Bliskiego Wschodu.
Zobacz także:
- Brakuje kierowców ciężarówek - szczególnie zimą
- Nowy obowiązkowy system w autach ma chronić rowerzystów przed „dooringiem”
- Polacy odkładają naprawy samochodów na później lub nawet z nich rezygnują
Źródło: motoryzacja.interia.pl
Źródło zdjęcia głównego: pixabay.com