Decyzja zapadła we wtorek
Już w 2023 roku Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wydał decyzję o zamknięciu obiektu, ale wówczas zarządzający torem Automobilklub Wielkopolski złożył odwołanie, co wstrzymało decyzję, a imprezy mogły nadal się odbywać. We wtorek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podtrzymał wcześniejszą decyzję, co oznacza całkowite zamknięcie Toru Poznań. W środę działalność obiektu została praktycznie wstrzymana. Za kilka dni, 19 kwietnia, planowana była oficjalna inauguracja sezonu. Teraz wiemy, że do niej nie dojdzie.
W środę praktyczne wstrzymaliśmy działalność. Zamierzamy złożyć skargę kasacyjną do ostatniej instancji, jaką jest Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Jednocześnie będziemy składać wniosek do GIOŚ o wstrzymanie wykonalności decyzji, ale kiedy zostanie on rozpatrzony, tego nie wiemy.Bartosz BielińskiPrezes Automobilklubu Wielkopolskiego
Pięć decybeli za dużo
Na Torze Poznań dopuszczalny poziom hałasu wynosi 55 decybeli, ale na dwóch ulicach w okolicy toru obowiązuje od 2009 roku, ustanowiony decyzją prezydenta Poznania, limit 50 decybeli. I właśnie na tych ulicach dochodzi do przekroczenia norm – o 5 decybeli. Nie wiadomo, jakie były przyczyny obniżenia ogólnie przyjętych norm akurat na tych ulicach.
Organizatorzy podkreślają, że podczas zawodów sportowych utrzymanie takich norm jest praktycznie niemożliwe. Historia jest przy tym dobrze znana w środowisku – tor istniejący od dekad jest stopniowo obudowywany przez nowe osiedla, których mieszkańcy następnie skarżą się na hałas. Tor Poznań istnieje od 1977 roku, a więc dłużej niż znaczna część okolicznych zabudowań.
Jedyny w Polsce z homologacją FIA
Tor Poznań jako jedyny w kraju posiada niezbędną homologację do przeprowadzania imprez także rangi międzynarodowych. Flagowymi imprezami były motocyklowe i samochodowe mistrzostwa Polski. Na pozostałych w Polsce obiektach można organizować jedynie zawody kartingowe.
Z chwilą zamknięcia naszego obiektu sport motocyklowy i samochodowy na torach w Polsce właśnie się skończył. Wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli jeździć do Niemiec, Czech czy Węgier, aby rozgrywać mistrzostwa naszego kraju. Węgry są krajem kilkakrotnie mniejszym od Polski, ale mają do dyspozycji trzy licencjonowane tory.Bartosz BielińskiPrezes Automobilklubu Wielkopolskiego
Szerokie echo w środowisku
Sprawa wywołała poruszenie w polskim środowisku motoryzacyjnym. Swoje komentarze opublikowali między innymi znani z TVN Turbo Łukasz Byśkiniewicz:
Mistrz Polski w Drifcie, a od niedawna również prowadzący program “Prawko na świecie. Jazda bez zasad” Łukasz Tasiemski:
Na torze w przeszłości gościły takie gwiazdy jak Michael Schumacher czy Robert Kubica. Obiekt służył nie tylko wyczynowym kierowcom – rywalizowali na nim też rowerzyści, wrotkarze i biegacze.
Co dalej?
Automobilklub Wielkopolski zamierza złożyć skargę kasacyjną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz wniosek do GIOŚ o wstrzymanie wykonalności decyzji. Najbliższe zawody zaplanowane na kwiecień i maj zostaną odwołane. interia Kiedy wniosek o wstrzymanie wykonalności zostanie rozpatrzony – na razie nie wiadomo. Walka o ponowne otwarcie toru może potrwać nawet kilka lat.
Zobacz także:
- To amerykańska motoryzacja w latynoskim wydaniu – Lowridery
- Paliwa u nas podrożały, a jak jest w kraju, który „śpi na ropie”?
- Import używanych aut przygasa?