Samochód nadal wygrywa w drodze do pracy. Co pokazuje raport unijnych kontrolerów?

Zdjęcie ilustracyjne
Samochody
Źródło: Pexels.com
Mimo wielomiliardowych inwestycji w transport publiczny i infrastrukturę rowerową, samochód wciąż pozostaje najszybszym środkiem dojazdu z przedmieść do centrów miast. Takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez Europejski Trybunał Obrachunkowy, który objął analizą sześć europejskich metropolii, w tym Katowice.

Unijne miliardy na zmianę nawyków transportowych

Kontrolerzy Europejskiego Trybunału Obrachunkowego sprawdzili, czy środki przeznaczane przez Unię Europejską na lata 2014-2027 rzeczywiście skracają czas codziennych dojazdów do pracy bez użycia samochodu. Łączna wartość tych inwestycji to około 60 mld euro. Fundusze trafiają m.in. na rozwój kolei regionalnej, sieci tramwajowych, tras rowerowych oraz węzłów przesiadkowych, które mają umożliwiać łączenie różnych środków transportu w jednej podróży. Głównym celem jest ograniczenie ruchu samochodowego i poprawa dostępności centrów miast.

Katowice w raporcie UE: test dojazdu z przedmieść

Jednym z miast objętych szczegółową analizą były Katowice. Kontrolerzy sprawdzali, czy możliwy jest dojazd z obszarów podmiejskich do centrum miasta w czasie nieprzekraczającym 45 minut. W przypadku aglomeracji śląskiej punktem startowym były Pyskowice, a celem - Uniwersytet Śląski w centrum Katowic. Porównano trzy warianty podróży: samochodem, transportem publicznym oraz przejazd multimodalny z przesiadką w Gliwicach. Wyniki okazały się jednoznaczne. Nawet w godzinach szczytu transport publiczny nie zapewnił krótszego czasu przejazdu niż samochód. Również rozwiązania multimodalne nie pozwoliły na realne skrócenie podróży.

Nie tylko Katowice. Jak wypadły inne miasta?

Katowice nie są wyjątkiem. Raport pokazuje, że w większości badanych miast samochód nadal pozostaje najszybszym środkiem transportu w codziennych dojazdach z przedmieść. Spośród sześciu analizowanych lokalizacji tylko w Budapeszcie i Pradze transport publiczny okazał się bardziej konkurencyjny czasowo niż samochód. Z kolei w Sewilli najlepszy wynik osiągnął rower, choć - jak zauważają kontrolerzy - tamtejsza infrastruktura rowerowa kończy się na granicy miasta, co zmniejsza komfort i bezpieczeństwo dalszej jazdy.

Planowanie transportu bez spojrzenia na metropolię

Zdaniem Europejskiego Trybunału Obrachunkowego jednym z kluczowych problemów jest sposób planowania systemów transportowych. W wielu przypadkach strategie mobilności obejmują jedynie granice administracyjne miast, pomijając rzeczywiste przepływy osób dojeżdżających z przedmieść. Tymczasem to właśnie te codzienne dojazdy generują znaczną część ruchu samochodowego. Brak spójnego podejścia dla całych obszarów metropolitalnych sprawia, że nawet nowoczesna infrastruktura nie zawsze przekłada się na krótszy czas podróży.

Katowice bez ograniczeń dla kierowców

Raport zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. Katowice były jedynym z analizowanych miast, które nie wprowadziły żadnych ograniczeń wjazdu samochodów do wybranych stref. Brak stref zamkniętych lub ograniczonego ruchu powoduje, że kierowcy nie napotykają barier, które mogłyby skłonić ich do zmiany środka transportu. W połączeniu z krótszym czasem przejazdu sprawia to, że samochód pozostaje dla wielu osób najbardziej racjonalnym wyborem. Jednocześnie autorzy raportu zaznaczają, że sytuacja może ulec zmianie, jeśli miasta - w tym Katowice - zdecydują się na wprowadzenie stref czystego transportu. Na razie jednak brak jest konkretnych terminów i szczegółowych założeń takich rozwiązań.

Zobacz także: