Chorus – co to za projekt i jaką ma skalę?
Chorus to program zakładający produkcję dronów w dużych seriach. Wskazywana jest też wartość wieloletniego kontraktu – w nieoficjalnych szacunkach nawet około 1 mld euro w horyzoncie 10 lat. Dodatkowo opisano wcześniejszy, pierwszy kontrakt na fazę rozwojową i prototypy – około 35 mln euro, z oczekiwaniem dostarczenia pierwszych egzemplarzy demonstracyjnych do lata 2026 roku.
Dwie fabryki i tempo jak w motoryzacji
Plan zakłada wykorzystanie doświadczeń z masowej produkcji. Wskazano dwa zakłady: Le Mans oraz Cléon. W Le Mans ma powstać wydzielona linia montażu struktur dronów, a w Cléon prace przy silnikach (modyfikacja i montaż). Docelowa zdolność produkcyjna, o której się mówi, to nawet do 600 maszyn miesięcznie pod koniec pierwszego roku działalności.
Jakie to mają być drony?
Opisy wskazują na taktyczną konstrukcję przeznaczoną do zadań rozpoznawczych i uderzeniowych. Padają konkretne parametry: ok. 10 metrów długości i 8 metrów rozpiętości skrzydeł, ładunek do 150 kg, prędkość do 400 km/h, pułap do 5000 metrów i zasięg nawet do 1000 km. Pierwsza partia testowa ma liczyć 10 egzemplarzy.
To oczywiście nie oznacza całkowitego przestawienia wajchy
Koncern podkreśla, że jego podstawowym biznesem pozostaje motoryzacja, a udział w projekcie ma wynikać z tego, że firma została zaproszona do projektu ze względu na kompetencje produkcyjne i projektowe. Z perspektywy przemysłu to ciekawy sygnał: klasyczna fabryka aut może zostać szybko przestawiona na wytwarzanie sprzętu wojskowego, jeśli państwo uzna to za priorytet.
Zobacz także:
- Skuter śnieżny czy quad? Który lepiej sprawdza się w pracy ratownika GOPR
- Ile koni ma ratrak? Tak pracują maszyny, które przygotowują stoki
- Napęd na cztery koła i…cztery śruby napędowe
Autorka/Autor: MM
Źródło zdjęcia głównego: Unsplash