Pożary aut elektrycznych w 2025 roku: dane nie potwierdzają wzrostu ryzyka

Zdjęcie ilustracyjne
Pożar samochodu
Źródło: Pixabay.com
Choć liczba samochodów elektrycznych na polskich drogach systematycznie rośnie, statystyki pożarowe nie dają powodów do alarmu. Najnowsze dane za 2025 rok pokazują jasno: auta na prąd odpowiadają za marginalny odsetek wszystkich pożarów pojazdów. Co więcej - w przeliczeniu na liczbę zarejestrowanych aut, ryzyko ich zapłonu jest niższe niż w przypadku samochodów spalinowych.

Raport PSP i F5A: liczby mówią same za siebie

Wspólne opracowanie przygotowane przez F5A New Mobility Research & Consulting, Państwową Straż Pożarną oraz Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności pokazuje pełny obraz sytuacji za 2025 rok.

W całym ubiegłym roku w Polsce odnotowano: - 44 pożary pojazdów całkowicie elektrycznych (BEV), - 9 515 pożarów samochodów spalinowych, - 105 pożarów hybryd, - 1 pożar pojazdu wodorowego (autobus - pierwszy taki przypadek w historii krajowych statystyk).

Oznacza to, że auta elektryczne odpowiadały za mniej niż pół procenta wszystkich pożarów pojazdów. Zdecydowana większość zdarzeń - niemal 98,5 proc. - dotyczyła aut spalinowych.

Wskaźnik ryzyka: elektryki wypadają korzystniej

Same liczby zdarzeń to jedno, ale jeszcze istotniejsze są dane w przeliczeniu na wielkość parku pojazdów. W 2025 roku wskaźnik pożarów wyniósł: - 0,362 na 1000 zarejestrowanych BEV, - 0,415 na 1000 samochodów spalinowych.

To oznacza, że statystycznie ryzyko pożaru samochodu elektrycznego było niższe niż w przypadku auta z silnikiem benzynowym lub diesla. Albert Kania z F5A podkreśla, że podobny schemat obserwowany jest w krajach o wysokim udziale elektromobilności, takich jak Norwegia. Wraz ze wzrostem liczby elektryków emocje wokół ich bezpieczeństwa maleją, ponieważ dane nie potwierdzają tezy o większym zagrożeniu. Polska - według raportu - zaczyna podążać tą samą ścieżką.

Strażacy coraz szybsi i lepiej przygotowani

Raport zwraca uwagę nie tylko na skalę zjawiska, ale też na rosnące doświadczenie służb ratowniczych. Od maja 2023 roku w Polsce obowiązują zaktualizowane procedury postępowania przy zdarzeniach z udziałem pojazdów elektrycznych i hybrydowych. Efekty są wyraźne.

Średni czas interwencji przy pożarach BEV: - 2024 rok - 4 godziny 21 minut - 2025 rok - 2 godziny 40 minut To skrócenie akcji o ponad 1,5 godziny. Według przedstawicieli Komendy Głównej PSP wynika to zarówno z lepszego przeszkolenia ratowników, jak i coraz skuteczniejszych procedur operacyjnych.

Pierwszy pożar EV w garażu podziemnym i przypadek wodorowy

W 2025 roku odnotowano również pierwszy w Polsce pożar samochodu elektrycznego w garażu podziemnym. Zdarzenie zostało szybko opanowane dzięki sprawnie działającym systemom przeciwpożarowym budynku. Historycznym przypadkiem był także pożar autobusu wodorowego. Interwencja trwała zaledwie 46 minut i-jak podkreślono w raporcie - zakończyła się bez poważniejszych konsekwencji.

Stabilny trend mimo rosnącej liczby elektryków

Najważniejszy wniosek z danych za 2025 rok jest prosty: liczba samochodów elektrycznych rośnie, ale ich udział w pożarach pozostaje niski i stabilny. Statystyki wskazują, że obawy o nadzwyczajne ryzyko związane z eksploatacją pojazdów elektrycznych nie znajdują potwierdzenia w faktach. Zarówno skala zdarzeń, jak i wskaźniki w przeliczeniu na flotę pojazdów, przemawiają na korzyść elektromobilności.

Zobacz także: