Nowe przepisy zmieniają zasady podczas akcji ratowniczych
Od 18 maja strażacy Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej oficjalnie mogą wydawać kierowcom wiążące polecenia podczas działań ratowniczych. Oznacza to, że na miejscu wypadku lub innego zagrożenia strażak może nakazać zatrzymanie auta, zawrócenie czy objazd, a kierowca ma obowiązek się podporządkować. Nowe przepisy rozszerzyły katalog osób uprawnionych do kierowania ruchem drogowym.
Strażak dołącza do służb uprawnionych do kierowania ruchem
Zmiany dotyczą art. 6 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Do grona osób mogących wydawać polecenia uczestnikom ruchu dopisano strażaków PSP i OSP. Do tej pory z takimi sytuacjami kierowcy najczęściej spotykali się w przypadku policji, straży miejskiej czy Inspekcji Transportu Drogowego. Teraz podczas akcji ratowniczych podobne uprawnienia mają również strażacy zabezpieczający miejsce zdarzenia. Nowe przepisy nie oznaczają jednak, że każdy druh OSP może samodzielnie zatrzymywać samochody według własnego uznania. Uprawnienia dotyczą wyłącznie działań prowadzonych w ramach akcji ratowniczych i są powiązane z odpowiednimi kwalifikacjami oraz wykonywaniem ustawowych obowiązków.
Polecenia strażaka są ważniejsze niż znaki i sygnalizacja
W praktyce dla kierowców najważniejsze jest jedno - polecenia osoby uprawnionej do kierowania ruchem mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi i sygnalizacją świetlną. Jeśli więc podczas akcji ratowniczej strażak nakaże zatrzymanie pojazdu mimo zielonego światła, kierowca musi się podporządkować. Podobnie wygląda sytuacja z objazdami, cofnięciem auta czy zakazem wjazdu na określony odcinek drogi. To szczególnie ważne podczas poważnych wypadków, gdy służby potrzebują miejsca dla karetek, wozów strażackich lub sprzętu ratowniczego.
Dlaczego zdecydowano się na zmianę przepisów?
Nowelizacja ma uporządkować działania służb podczas akcji ratowniczych i ograniczyć chaos na drogach. W praktyce strażacy od dawna zabezpieczali miejsca zdarzeń i organizowali ruch wokół wypadków. Problem polegał jednak na tym, że przepisy nie zawsze precyzyjnie określały ich kompetencje. Teraz ustawodawca jednoznacznie wskazał, że strażacy mogą wydawać kierowcom wiążące polecenia. Zmiana ma pomóc w szybszym zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i poprawić bezpieczeństwo zarówno ratowników, jak i uczestników ruchu drogowego.
Kierowcy często utrudniają pracę służbom
Służby ratownicze regularnie zwracają uwagę, że część kierowców ignoruje polecenia na miejscu wypadków. Wielu uważa, że skoro fragment drogi wygląda na przejezdny, można „jeszcze się przecisnąć”. Dla ratowników takie zachowanie może jednak oznaczać utrudnienie dojazdu sprzętu, blokowanie drogi ewakuacyjnej albo dodatkowe zagrożenie dla osób pracujących przy zdarzeniu. Nowe przepisy mają ograniczyć podobne sytuacje i jasno określić, kto podczas akcji ratowniczej odpowiada za organizację ruchu.
Zobacz także:
- Alfa Romeo Tonale doczekała się pierwszego faceliftingu
- Toyota C-HR+ ma 343 KM i przyspiesza do 100 km/h w 5 sekund
- Agresja na drodze. Policja dostaje coraz więcej nagrań od kierowców