Dyskretne zmiany na zewnątrz i świecący znaczek
Po modernizacji Astra dostała przeprojektowany przód z nowym grillem Vizor, zmienione zderzaki i odświeżoną kolorystykę nadwozia. Na liście nowości są m.in. nowe lakiery (Kontur White i Klover Green), a z przodu pojawia się podświetlany emblemat marki („Blitz”). W zależności od wersji przewidziano też felgi 17- lub 18-calowe.
Więcej wyposażenia w standardzie
Producent postawił na doposażenie auta już w bazie. W standardzie mają pojawić się fotele Intelli-Seats z certyfikatem AGR, a cała gama ma oferować więcej za mniejsze pieniądze – tak przynajmniej tłumaczy to polski przedstawiciel marki. Najmocniejszym akcentem technologicznym pozostają reflektory Intelli-Lux HD (ponad 50 tys. diod LED), które w wersji Ultimate mają być już wyposażeniem standardowym.
Silniki bez rewolucji, ale zaskoczenie w cenniku
Pod maską bez niespodzianek – za to w tabelce cen robi się ciekawie. Ofertę otwiera 1.2 z miękką hybrydą (145 KM), wyżej jest hybryda plug-in (196 KM), a w gamie zostaje też diesel 1.5 (130 KM). I właśnie on jest dziś „rarytasem” w segmencie kompaktów, a przy tym… startuje cenowo tak samo jak bazowa miękka hybryda.
Ile kosztuje Astra po liftingu w Polsce?
W polskim cenniku odświeżonej Astry ceny startowe wyglądają następująco:
- 1.2 MHEV 145 KM – 124 900 zł (Sports Tourer: 129 900 zł),
- 1.5 Diesel 130 KM – 124 900 zł,
- plug-in hybrid 196 KM – 147 300 zł,
- Astra Electric 156 KM – 162 300 zł.
Elektryk ma akumulator 58 kWh, zasięg do 454 km (WLTP) i nową funkcję V2L do zasilania urządzeń z auta. Dealerzy przyjmują już zamówienia, a dostawy mają ruszyć za kilka tygodni.
Zobacz także:
- Strefy Czystego Transportu już w dwóch miastach
- Mapa odcinkowych pomiarów prędkości i fotoradarów w Polsce
- Fotoradar zniszczony siekierą będzie miał „kamerę stróża”
Autorka/Autor: MM