Toyota zostawiła konkurencję
Pierwsze miejsce zajęła Toyota. Według analizy iSeeCars aż 19,7 proc. samochodów tej marki ma szansę osiągnąć przebieg co najmniej 400 tys. km. To 3,7 raza więcej niż średnia dla całego rynku, która wynosi 5,4 proc. Drugie miejsce zajął Lexus z wynikiem 14,4 proc., a trzecie Honda – 13,3 proc. Czwarta jest Acura z rezultatem 9,5 proc.
Japońskie marki dominują
Dopiero na piątym miejscu znalazła się pierwsza marka spoza Japonii – GMC z wynikiem 5,8 proc. Tuż za nią jest Mazda z rezultatem 5,3 proc. Dalej sklasyfikowano Lincolna (4,7 proc.), Rama (4,2 proc.), Forda (4,1 proc.) i Cadillaca (3,9 proc.). Nissan osiągnął 3,4 proc., a Tesla 3,3 proc. W całym zestawieniu znalazły się 33 marki.
Top 10 marek pod względem szansy na przejechanie 400 tys. km
- Toyota – 19,7 proc.
- Lexus – 14,4 proc.
- Honda – 13,3 proc.
- Acura – 9,5 proc.
- GMC – 5,8 proc.
- Mazda – 5,3 proc.
- Lincoln – 4,7 proc.
- Ram – 4,2 proc.
- Ford – 4,1 proc.
- Cadillac – 3,9 proc.
Średnia dla całego rynku wyniosła 5,4 proc.
Niemcy daleko za czołówką
Wyniki mogą być szczególnie interesujące dla osób wybierających samochody marek premium. Lexus zdecydowanie wyprzedził konkurencję z wynikiem 14,4 proc. Mercedes-Benz osiągnął 2,6 proc., BMW 0,5 proc., a Audi również 0,5 proc. W przypadku samochodów luksusowych średnia wyniosła 3,4 proc. iSeeCars zaznacza jednak, że na wyniki wpływa również sposób użytkowania takich aut. Samochody sportowe i luksusowe są zazwyczaj eksploatowane mniej intensywnie.
Ponad 400 tys. km to wciąż dużo
Autorzy badania podkreślają, że 400 tys. km to wyjątkowo wysoki przebieg i dla przeciętnego samochodu osiągnięcie tego poziomu nadal nie jest czymś typowym. Analiza nie sprawdzała po prostu, ile kilometrów przejechały konkretne egzemplarze. Na podstawie danych o przebiegach samochodów w różnym wieku i dla poszczególnych modeli oraz generacji wyliczono prawdopodobieństwo osiągnięcia określonego przebiegu.
To dane z Ameryki
Trzeba pamiętać, że badanie iSeeCars dotyczy rynku amerykańskiego. Oznacza to, że nie można bezpośrednio przełożyć jego wyników na wszystkie samochody jeżdżące po Europie. Jest to jednak ciekawy punkt odniesienia, szczególnie że analiza obejmuje ogromną liczbę ponad 395 mln pojazdów. Pokazuje też, jak duża jest różnica między liderami a średnią rynkową, gdy za granicę trwałości przyjmiemy 400 tys. km.
Zobacz także: