Koniec w grudniu 2026. Co dalej z klientami?
Decyzja ma wejść w życie pod koniec 2026 roku, a firma ma stopniowo wygaszać działalność. Zapowiedziano, że oferta będzie utrzymywana tylko do końca roku, a później działalność ma ograniczyć się już głównie do obsługi gwarancyjnej. Dla osób, które kupiły dodatki i pakiety, kluczowe jest to, że wsparcie gwarancyjne ma zostać zachowane mimo zamykania firmy.
Zjadły ich koszty i biurokracja. Nawet 8–9 miesięcy straty do konkurencji
W tle przewijają się dwa powtarzające się argumenty. Pierwszy to rosnące koszty rozwoju i produkcji, a drugi to długotrwałe procedury zatwierdzające w niemieckim systemie. Firma wprost przyznaje, że przez powolne procesy dopuszczeń potrafiła wprowadzać części na rynek nawet 8–9 miesięcy później niż rywale – a w świecie aftermarketu to właściwie wyrok.
Zmiana pokoleniowa i elektryfikacja dobijają niszę tuningu
Do finansów i formalności dochodzi jeszcze rynek, który zmienił się szybciej niż tunerzy zdążyli się przestawić. W komunikatach pojawia się wątek, że nie udało się przyciągnąć młodszych klientów, a elektryfikacja utrudnia klasyczny tuning, z którego marka była znana. W efekcie upadek AC Schnitzer jest przedstawiany jako kolejny sygnał, że niemiecka motoryzacja (także ta „okołorynkowa”) ma dziś problem z kosztami, tempem zmian i konkurencją.
Zobacz także:
- Czy stare elektryki są bardziej narażone na pożary?
- Jak działają podstawowe systemy w samochodzie? – zimowy poradnik
- Nie zgłosiłeś się na akcję naprawczą ASO, nie dostaniesz przeglądu