Redukcja w Stellantis Tychy może uderzyć w cały region. Związkowcy ostrzegają przed falą zwolnień

Zdjęcie ilustracyjne
Praca w fabryce
Źródło: pexels.com
Likwidacja trzeciej zmiany w fabryce Stellantis w Tychach może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż tylko redukcja zatrudnienia w samym zakładzie. Związkowcy alarmują, że decyzja producenta aut może uruchomić efekt domina w firmach współpracujących z koncernem, narażając na utratę pracy nawet kilka tysięcy osób w regionie.

Koniec trzeciej zmiany w Tychach. 740 osób objętych programem odejść

Zgodnie z informacją przekazaną przez stronę związkową, dyrekcja fabryki Stellantis w Tychach planuje likwidację całej trzeciej zmiany. Zmiana ta ma zostać objęta programem dobrowolnych odejść (PDO), który według wstępnych założeń obejmie 740 pracowników.

W tej grupie znajdują się zarówno osoby zatrudnione na czas nieokreślony, jak i pracownicy z umowami terminowymi oraz osoby pracujące za pośrednictwem agencji. Oznacza to, że restrukturyzacja dotknie praktycznie wszystkich form zatrudnienia obecnych w zakładzie.

Zagrożenie dla kooperantów. Nawet 3,5 tys. miejsc pracy pod znakiem zapytania

Największe obawy budzi jednak wpływ decyzji Stellantis na firmy współpracujące z tyską fabryką. Zdaniem związkowców ograniczenie produkcji może przełożyć się na masowe redukcje etatów u kooperantów, co w skrajnym scenariuszu oznacza nawet 3,5 tysiąca zagrożonych miejsc pracy.

Chodzi o przedsiębiorstwa dostarczające komponenty, usługi logistyczne oraz inne elementy niezbędne do funkcjonowania fabryki. Dla wielu z nich Stellantis jest kluczowym, a czasem jedynym dużym klientem.

Kogo obejmie program dobrowolnych odejść?

Według informacji przekazanych przez Śląsko-Dąbrowską „Solidarność”, struktura osób objętych PDO wygląda następująco:

- ok. 140 pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony,

- ok. 300 osób na umowach czasowych,

- ok. 300 pracowników agencyjnych.

Program ma opierać się na zasadzie porozumienia stron, co oznacza, że kluczowe będą szczegóły dotyczące odpraw, terminów zgłoszeń oraz warunków finansowych. Związek podkreśla, że dobrowolność udziału w PDO musi być realna, a nie pozorna.

Związki chcą wysokich odpraw. Wzorem wcześniejsze porozumienia

Przedstawiciele „Solidarności” zapowiadają twarde negocjacje z pracodawcą. Jako punkt odniesienia wskazują wcześniejszy program dobrowolnych odejść realizowany w FCA Powertrain w Bielsku-Białej.

Związkowcy oczekują, że odprawy w Tychach nie będą niższe niż równowartość 24 miesięcznych wynagrodzeń, a w optymalnym wariancie miałyby sięgnąć nawet 36 miesięcy.

Fabryka Stellantis po zmianach. Zatrudnienie spadnie o jedną trzecią

Obecnie fabryka Stellantis w Tychach zatrudnia około 2300 osób. Po likwidacji trzeciej zmiany liczba pracowników ma spaść do około 1600. Zakład produkuje obecnie modele z napędami hybrydowymi, w tym Jeepa Avengera, Fiata 600 oraz Alfę Romeo Junior.

Związki zawodowe zapowiadają, że rozmowy z pracodawcą obejmą wszystkie grupy pracowników – zarówno etatowych, jak i czasowych oraz agencyjnych.

Kiedy zmiany wejdą w życie? Kluczowe negocjacje już w styczniu

Pierwsze rozmowy pomiędzy stroną społeczną a pracodawcą mają rozpocząć się 14 stycznia. Termin wdrożenia zmian w zakładzie wskazywany jest na marzec 2026 roku, co daje jeszcze czas na negocjacje i ewentualne korekty planów.

Dla tyskiego rynku pracy najbliższe miesiące będą kluczowe - decyzje podjęte przy stole negocjacyjnym mogą wpłynąć nie tylko na los pracowników fabryki, ale także na kondycję całego lokalnego przemysłu.

Zobacz także: