Sztuczna inteligencja coraz mocniej zaznacza swoją obecność w przestrzeni publicznej. Po Oławie, także Szczecinek planuje wdrożenie inteligentnego systemu monitoringu, który ma przyspieszyć reakcję służb na zdarzenia w mieście.
Szczecinek stawia na monitoring z AI
Władze Szczecinka poważnie rozważają implementację systemu monitoringu wspieranego przez sztuczną inteligencję. Inspiracją stała się Oława, która uruchomiła podobne rozwiązanie na przełomie 2024 i 2025 roku. Pierwsze rozmowy w szczecineckim ratuszu odbyły się z przedstawicielami startupu odpowiedzialnego za technologię. Strażnicy miejscy odwiedzili również Oławę, by sprawdzić system w praktyce. Jak podkreślają lokalne władze, entuzjazm wobec innowacji jest spory – brakuje jedynie formalności, by ruszyć z wdrożeniem.
NetWatch już działa w Oławie
System NetWatch, oparty na 150 kamerach, od pewnego czasu funkcjonuje w Oławie. Dzięki AI strażnicy miejscy mogą szybciej docierać do nagrań przedstawiających konkretne zdarzenia. Zamiast żmudnego przeszukiwania godzin materiału, wystarczy wpisać odpowiednie hasło – np. „chłopiec w różowej czapce” albo „czerwony samochód”. Według komendanta Straży Miejskiej w Oławie, Jerzego Naorskiego, czas reakcji na incydenty skrócił się z kilku godzin do kilku minut. To ogromna zmiana w codziennym funkcjonowaniu służb.
AI reaguje na wykroczenia drogowe
NetWatch nie tylko archiwizuje nagrania, ale również może reagować w czasie rzeczywistym. System wykrywa wykroczenia drogowe – np. przechodzenie na czerwonym świetle czy niebezpieczne manewry kierowców. Informacje trafiają do operatora, który kieruje na miejsce patrol. Ograniczeniem okazuje się jednak brak wystarczającej liczby funkcjonariuszy, aby reagować na wszystkie zgłoszenia. W praktyce system najczęściej wspiera wyszukiwanie materiałów dowodowych w postępowaniach.
Koszty i integracja z istniejącym monitoringiem
Jednym z atutów NetWatch jest relatywnie niski koszt wdrożenia. System integruje się z już istniejącymi kamerami monitoringu miejskiego, co ogranicza wydatki i nie obciąża nadmiernie budżetów samorządów.
Czy mieszkańcy powinni obawiać się inwigilacji?
hoć porównania do rozwiązań stosowanych w Chinach mogą budzić niepokój, eksperci podkreślają, że w Polsce system działa na innych zasadach. Jego głównym celem jest poprawa bezpieczeństwa i skuteczniejsza praca straży miejskiej, a nie totalna kontrola obywateli. Warto przypomnieć, że automatyczne systemy rejestrujące wykroczenia funkcjonują w Polsce od dawna. Przykładem jest RedLight, wykorzystywany do wykrywania przejazdów na czerwonym świetle czy przez zamknięte przejazdy kolejowe.
Czytaj także:
Źródło: motoryzacja.interia.pl
Źródło zdjęcia głównego: Pixabay