Chińskie crossovery za rozsądną cenę
Kiedyś ludzie patrzyli podejrzliwie i nieco naśmiewali się z Kii i Hyundaia. Dziś te marki to powszechny widok na naszych. Historia może się powtórzyć – tym razem z chińskimi samochodami. Grzegorz Leszko sprawdza trzy kompaktowe SUV-y z Chin, które kosztują bardzo podobnie, a oferują wyposażenie rodem z segmentu premium. Pytanie brzmi: czy warto?
Na warsztat trafiają trzy propozycje w zbliżonej cenie około 120 000 zł. Pierwsza to Hongqi HS3 z 2025 roku z czterocylindrowym silnikiem 1.5 turbo o mocy 156 KM, napędem na przednie koła i przebiegiem 8 000 km. Silnik zbudowany na bazie Volkswagena 1.5 TSI, skrzynia siedmiobiegowa wywodząca się z BMW – brzmi znajomo. Druga propozycja to Chery Explore 6 (znane też jako Jaecoo 7) z 2024 roku w wersji hybrydy plug-in o zasięgu elektrycznym około 60–70 km i przebiegiem 11 000 km, sprowadzony z Chin za 110 000 zł. Stawkę zamyka MG HS z 2025 roku z klasycznym układem hybrydowym składającym się z silnika spalinowego 1.5 i elektrycznego o łącznej mocy 224 KM, przebiegiem 10 000 km i ceną 120 000 zł. Który z nich okaże się najlepszym wyborem?
Z drugiej ręki. Kiedy obejrzeć?
Premiera odcinka w niedzielę o 11:45 na antenie TVN Turbo.
Z drugiej ręki. O programie
Grzegorz Leszko rusza na łowy! W programie „Z drugiej ręki" prowadzący w każdym odcinku zestawia trzy używane samochody o zbliżonym budżecie i przeznaczeniu. To przewodnik po rynku wtórnym bez ściemy: wady i zalety konkretnych silników, typowe bolączki modeli, sensowne wersje i to, na co naprawdę zwracać uwagę przy zakupie. Merytoryka idzie tu w parze z lekkością – są ciekawostki, liczby i odrobina humoru – a finałem jest jasna odpowiedź, który z trzech kandydatów ma najwięcej sensu. Jeśli stoisz przed wyborem i nie chcesz dać się zaskoczyć, lepszej ściągi nie znajdziesz.
Zobacz także:
- Nie musisz płacić za utylizację zużytych opon
- Nowe radary w rękach policji
- Zakaz wjazdu chińskich samochodów do jednostek wojskowych
Autorka/Autor: MM