Mandaty z fotoradarów wobec kierowców spoza UE w większości pozostają nieściągalne

Ściągalność mandatów z fotoradarów w przypadku aut spoza Unii Europejskiej jest znikoma
Ściągalność mandatów z fotoradarów w przypadku aut spoza Unii Europejskiej jest znikoma
Źródło: Raport Turbo
Z danych dotyczących kontroli fotoradarowych w Polsce wynika, że jedynie około 4% mandatów wystawionych kierowcom pojazdów zarejestrowanych poza Unią Europejską jest faktycznie opłacanych. W zdecydowanej większości przypadków chodzi o auta przyjeżdżające ze wschodu. Główny Inspektorat Transportu Drogowego wskazuje na brak skutecznych narzędzi prawnych, a zapowiadane zmiany przepisów od lat nie zostały wprowadzone.

Fotoradary działają wybiórczo

Obiektywy fotoradarów nie patrzą na kraj pochodzenia aut, które przekraczają prędkość, ale urzędnicy już tak. Okazuje się, że droga od zdjęcia do mandatu bywa bardzo daleka. W Polsce w 2025 roku fotoradary zrobiły około miliona 300 tys. zdjęć. Na co szóstym zdjęciu uchwycono pojazd z obcymi tablicami. Wśród nich, połowa aut pochodzi z Unii Europejskiej, a połowa spoza wspólnoty, głównie ze wschodu.

Liczba wyłapanych wykroczeń to jedno, a liczba opłaconych mandatów to drugie

Polacy, opłacają ponad połowę mandatów, kierowcy aut na zagranicznych unijnych blachach płacą co czwarty. Natomiast auta na tablicach ukraińskich, białoruskich i innych spoza UE - jedynie 4%. - W przypadku pojazdów zarejestrowanych w UE, korzystamy w Krajowego Punktu Kontaktowego, tam mamy dostęp do danych właścicieli tych pojazdów, procedura jest analogiczna tak jak w przypadku obywateli polskich. W przypadku pojazdów zarejestrowanych poza UE, dostępu do baz danych nie mamy. Jedynym skutecznym sposobem egzekwowania na obecnym etapie są kontrole drogowe – mówi Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. I wtedy okazuje się, że kierowcy spoza Unii mogą mieć u nas całe albumy nieopłaconych zdjęć z fotoradarów.

Kierowcy spoza UE a egzekwowanie mandatów w praktyce

Przykładem są dwaj kierowcy jednego z autokarów, którzy przez blisko rok zgromadzili łącznie około 12 tys. zł niezapłaconych mandatów oraz 202 punkty karne. W tym czasie urządzenia rejestrujące wykonały im ponad 50 zdjęć. Dopiero rutynowa kontrola drogowa przeprowadzona w listopadzie doprowadziła do uregulowania zaległych należności.

Jak zauważa psycholog transportu dr Ewa Odachowska-Rogalska, brak realnych konsekwencji wpływa nie tylko na sprawców wykroczeń, ale również na innych uczestników ruchu. – Obserwując, że określone zachowania nie są sankcjonowane, ludzie mogą mieć większą skłonność do ich powielania lub poczucie nierównego traktowania – podkreśla ekspertka.

Sytuację ma poprawić zapowiadana tzw. ustawa fotoradarowa

Planowana nowelizacja ma zmienić podejście urzędników i służb do tego typu spraw. – Nie będzie już możliwości wskazania fikcyjnego kierowcy, ponieważ odpowiedzialność za wykroczenie zostanie przypisana właścicielowi pojazdu. Nie będzie miało znaczenia, komu samochód został powierzony – wyjaśnia Anna Szumańska z Ministerstwa Infrastruktury. Problemem pozostaje jednak brak konkretnego terminu wejścia przepisów w życie. Choć projekt miał zostać przyjęty przez rząd pod koniec roku, obecnie wiadomo już, że w tym terminie do tego nie dojdzie.

"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać? 

Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.

Zobacz także: