Fotoradary działają wybiórczo
Obiektywy fotoradarów nie patrzą na kraj pochodzenia aut, które przekraczają prędkość, ale urzędnicy już tak. Okazuje się, że droga od zdjęcia do mandatu bywa bardzo daleka. W Polsce w 2025 roku fotoradary zrobiły około miliona 300 tys. zdjęć. Na co szóstym zdjęciu uchwycono pojazd z obcymi tablicami. Wśród nich, połowa aut pochodzi z Unii Europejskiej, a połowa spoza wspólnoty, głównie ze wschodu.
Liczba wyłapanych wykroczeń to jedno, a liczba opłaconych mandatów to drugie
Polacy, opłacają ponad połowę mandatów, kierowcy aut na zagranicznych unijnych blachach płacą co czwarty. Natomiast auta na tablicach ukraińskich, białoruskich i innych spoza UE - jedynie 4%. - W przypadku pojazdów zarejestrowanych w UE, korzystamy w Krajowego Punktu Kontaktowego, tam mamy dostęp do danych właścicieli tych pojazdów, procedura jest analogiczna tak jak w przypadku obywateli polskich. W przypadku pojazdów zarejestrowanych poza UE, dostępu do baz danych nie mamy. Jedynym skutecznym sposobem egzekwowania na obecnym etapie są kontrole drogowe – mówi Wojciech Król z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. I wtedy okazuje się, że kierowcy spoza Unii mogą mieć u nas całe albumy nieopłaconych zdjęć z fotoradarów.
Kierowcy spoza UE a egzekwowanie mandatów w praktyce
Przykładem są dwaj kierowcy jednego z autokarów, którzy przez blisko rok zgromadzili łącznie około 12 tys. zł niezapłaconych mandatów oraz 202 punkty karne. W tym czasie urządzenia rejestrujące wykonały im ponad 50 zdjęć. Dopiero rutynowa kontrola drogowa przeprowadzona w listopadzie doprowadziła do uregulowania zaległych należności.
Jak zauważa psycholog transportu dr Ewa Odachowska-Rogalska, brak realnych konsekwencji wpływa nie tylko na sprawców wykroczeń, ale również na innych uczestników ruchu. – Obserwując, że określone zachowania nie są sankcjonowane, ludzie mogą mieć większą skłonność do ich powielania lub poczucie nierównego traktowania – podkreśla ekspertka.
Sytuację ma poprawić zapowiadana tzw. ustawa fotoradarowa
Planowana nowelizacja ma zmienić podejście urzędników i służb do tego typu spraw. – Nie będzie już możliwości wskazania fikcyjnego kierowcy, ponieważ odpowiedzialność za wykroczenie zostanie przypisana właścicielowi pojazdu. Nie będzie miało znaczenia, komu samochód został powierzony – wyjaśnia Anna Szumańska z Ministerstwa Infrastruktury. Problemem pozostaje jednak brak konkretnego terminu wejścia przepisów w życie. Choć projekt miał zostać przyjęty przez rząd pod koniec roku, obecnie wiadomo już, że w tym terminie do tego nie dojdzie.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
Zobacz także:
- Mapa odcinkowych pomiarów prędkości i fotoradarów w Polsce
- Fotoradar zniszczony siekierą będzie miał „kamerę stróża”
- Auta na zagranicznych rejestracjach a wypadki w Polsce
Autorka/Autor: KJ
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo