Aktywny tempomat a przepisy. Jak nowoczesne systemy mogą sprowadzić kłopoty
Aktywny, adaptacyjny tempomat ma zwiększać komfort i bezpieczeństwo jazdy, ale w określonych sytuacjach może narazić kierowcę na mandat. Przekonał się o tym dziennikarz motoryzacyjny Tomasz Okurowski, który jedną z jazd testowych zakończył na policyjnej komendzie.
- Korzystałem z aktywnego, adaptacyjnego tempomatu i sprawdzałem m.in., z jaką odległością mogę jechać. Ustawiłem najmniejszą możliwą odległość. Okazało się, że policja zmierzyła mi prędkość z wiaduktu - była prawidłowa - ale z drona sprawdzono odstęp od poprzedzającego pojazdu. Przy tempomacie ustawionym na minimum ta odległość została uznana za wykroczenie - relacjonuje Tomasz Okurowski.
Skończyło się na pouczeniu
Nie byłoby ono jednak potrzebne, gdyby aktywny adaptacyjny tempomat znał polskie przepisy. Te, co do odległości, jaką powinni zachować na ekspresówkach i autostradach kierowcy, są wyjątkowo jasne. - Jest to odległość wyrażona w metrach, stanowi minimum połowę prędkości, z jaką porusza się pojazd przed nami.– mówi kom. Robert Młynarski z Miejskiej Komendy Policji w Siedlcach.
Jaka jest prawidłowa odległość od poprzedzającego pojazdu?
Jeśli jedziemy osobówką z prędkością 140 km/h, powinniśmy zachować odległość 70 metrów. Kierowca, który nie trzyma odległości, może otrzymać mandat wysokości od 300 do 500 zł, ale też punkty karne. A jak to wygląda w innych europejskich krajach? Identyczne przepisy jak w Polsce, obowiązują w Niemczech i w Szwajcarii. W dużej części Europy jest to czas: minimum dwie sekundy, które powinny dzielić dwa pojazdy. Można to wyliczyć, obserwując na przykład przydrożne słupki. Co ciekawe… w czasie dwóch sekund kierowca jadący z prędkością 140 km/h przejeżdża…78 metrów. Aktywny tempomat może i jest inteligentny, ale nie zna polskiego taryfikatora. Odległość ustawimy my i my też płacimy za mandaty.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
Zobacz także:
- Nowy obowiązkowy system w autach ma chronić rowerzystów przed „dooringiem”
- Polacy odkładają naprawy samochodów na później lub nawet z nich rezygnują
- Elektryk z drugiej ręki - czy naprawdę jest się czego bać?
Autorka/Autor: KJ
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo