II Rajd Płocki z nowym kryterium AS-ów. Na starcie 82 załogi

II Rajd Płocki
II Rajd Płocki z nowym kryterium AS-ów. Na starcie 82 załogi
Źródło zdj. gł.: Raport Turbo
82 załogi, samochody od seryjnych po rajdowe i duże emocje przed startem. II Rajd Płocki pokazał, że motorsport w mieście ma coraz mocniejszą pozycję i spore ambicje na przyszłość.

II Rajd Płocki z odcinkami wokół miasta i kryterium w centrum

Najpierw 15 odcinków specjalnych rozegranych dookoła Płocka, później 16 przejazdów w centrum miasta w ramach kryterium AS-ów na ulicy Mostowej. Organizatorzy II Rajdu Płockiego wprowadzili nowość wzorowaną na warszawskim Rajdzie Barbórka.

Do dodatkowej rywalizacji nie trafiali jednak wszyscy uczestnicy. - Dostaje się 30 najlepszych załóg, po 3 załogi z każdej klasy, czyli 21 i 9 najlepszych czasów z generalki - mówi Błażej Lewandowski, organizator II Rajdu Płockiego.

Na starcie stanęły 82 załogi. Dla miasta to kolejny sygnał, że impreza ma potencjał, by rozwijać się w kolejnych latach.

- Sympatyków motorsportu jest w Płocku bardzo wielu. Już ten drugi rajd pokazuje, że jest większy, jest bardziej okazały. Zakładam, że będzie on rosnął i że do Płocka będą zjeżdżały najlepsze załogi z całej Polski - mówi Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.

Od seryjnych aut po rajdowe konstrukcje

Przekrój samochodów na trasie był bardzo szeroki. W rajdzie pojawiły się zarówno auta seryjne, bez większych przeróbek, jak i samochody przygotowane do poważnej rywalizacji sportowej. Nie brakowało też mniej oczywistych konstrukcji, bo ścigać można było się nawet pakownym Volvo 245.

Przed startem, jak zwykle w rajdach, emocje mieszały się z ostrożnością. Część zawodników zwracała uwagę na warunki na trasie.

-Piachy, no i kamienie, także trochę się obawamy, bo opony mamy semi-slicki, także jeżeli nie złapiemy przyczepności, może być różnie - stwierdza Adam Zakrzewski.

Inni najbardziej obawiali się pogody.

- Deszczu chyba najbardziej. Tak, zdecydowanie deszczu - przyznaje Piotr Pietrzak.

Dla wielu najważniejsze było dojechać do mety

Nie wszyscy przed startem myśleli wyłącznie o wyniku. Dla części załóg najważniejszym celem było bezproblemowe ukończenie rajdu i sprawdzenie samochodu w sportowych warunkach.

-Podstawa to jest ukończyć rajd. To jest teraz najważniejsze. Żeby auto dojechało, sprawiło się i wszystko - mówi Maciej Jabłoński.

Podobne emocje towarzyszyły debiutantom. Dla nich sam start był już dużym wydarzeniem.

- Mały stres jest, ale mam nadzieję, że pierwszym razem będzie dobrze - twierdzi Rafał Szczawiński.

Niektórzy podchodzili do startu z jeszcze większym luzem.

-Chcemy dobrze się bawić i tak naprawdę startujemy pierwszy raz w życiu - przyznaje Kamil Goleniewski.

Były też załogi, które decyzję o udziale podjęły niemal w ostatniej chwili. - Jesteśmy pierwszy raz. W sumie w środę stwierdziliśmy dopiero, że jedziemy. Kolega namówił - dodaje Marcin Ziółkowski.

Toyota Yaris zdominowała klasyfikację generalną

W klasyfikacji generalnej II Rajdu Płockiego pierwsze trzy miejsca zajęły załogi startujące Toyotami Yaris. Zwyciężyli Wojciech Pakosiński i Adrian Mikiewicz. Drugie miejsce zajął Igor Bartołd, a trzecie Daniel Gańko. Organizatorzy mają jednak większe ambicje niż tylko rozwijanie lokalnej imprezy. Ich celem jest przywrócenie do Płocka rundy mistrzostw Polski.

Zobacz także:

Źródło: Raport Turbo