II Rajd Płocki z odcinkami wokół miasta i kryterium w centrum
Najpierw 15 odcinków specjalnych rozegranych dookoła Płocka, później 16 przejazdów w centrum miasta w ramach kryterium AS-ów na ulicy Mostowej. Organizatorzy II Rajdu Płockiego wprowadzili nowość wzorowaną na warszawskim Rajdzie Barbórka.
Do dodatkowej rywalizacji nie trafiali jednak wszyscy uczestnicy. - Dostaje się 30 najlepszych załóg, po 3 załogi z każdej klasy, czyli 21 i 9 najlepszych czasów z generalki - mówi Błażej Lewandowski, organizator II Rajdu Płockiego.
Na starcie stanęły 82 załogi. Dla miasta to kolejny sygnał, że impreza ma potencjał, by rozwijać się w kolejnych latach.
- Sympatyków motorsportu jest w Płocku bardzo wielu. Już ten drugi rajd pokazuje, że jest większy, jest bardziej okazały. Zakładam, że będzie on rosnął i że do Płocka będą zjeżdżały najlepsze załogi z całej Polski - mówi Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.
Od seryjnych aut po rajdowe konstrukcje
Przekrój samochodów na trasie był bardzo szeroki. W rajdzie pojawiły się zarówno auta seryjne, bez większych przeróbek, jak i samochody przygotowane do poważnej rywalizacji sportowej. Nie brakowało też mniej oczywistych konstrukcji, bo ścigać można było się nawet pakownym Volvo 245.
Przed startem, jak zwykle w rajdach, emocje mieszały się z ostrożnością. Część zawodników zwracała uwagę na warunki na trasie.
-Piachy, no i kamienie, także trochę się obawamy, bo opony mamy semi-slicki, także jeżeli nie złapiemy przyczepności, może być różnie - stwierdza Adam Zakrzewski.
Inni najbardziej obawiali się pogody.
- Deszczu chyba najbardziej. Tak, zdecydowanie deszczu - przyznaje Piotr Pietrzak.
Dla wielu najważniejsze było dojechać do mety
Nie wszyscy przed startem myśleli wyłącznie o wyniku. Dla części załóg najważniejszym celem było bezproblemowe ukończenie rajdu i sprawdzenie samochodu w sportowych warunkach.
-Podstawa to jest ukończyć rajd. To jest teraz najważniejsze. Żeby auto dojechało, sprawiło się i wszystko - mówi Maciej Jabłoński.
Podobne emocje towarzyszyły debiutantom. Dla nich sam start był już dużym wydarzeniem.
- Mały stres jest, ale mam nadzieję, że pierwszym razem będzie dobrze - twierdzi Rafał Szczawiński.
Niektórzy podchodzili do startu z jeszcze większym luzem.
-Chcemy dobrze się bawić i tak naprawdę startujemy pierwszy raz w życiu - przyznaje Kamil Goleniewski.
Były też załogi, które decyzję o udziale podjęły niemal w ostatniej chwili. - Jesteśmy pierwszy raz. W sumie w środę stwierdziliśmy dopiero, że jedziemy. Kolega namówił - dodaje Marcin Ziółkowski.
Toyota Yaris zdominowała klasyfikację generalną
W klasyfikacji generalnej II Rajdu Płockiego pierwsze trzy miejsca zajęły załogi startujące Toyotami Yaris. Zwyciężyli Wojciech Pakosiński i Adrian Mikiewicz. Drugie miejsce zajął Igor Bartołd, a trzecie Daniel Gańko. Organizatorzy mają jednak większe ambicje niż tylko rozwijanie lokalnej imprezy. Ich celem jest przywrócenie do Płocka rundy mistrzostw Polski.
Zobacz także:
- Kierowcy taksówek z zagranicy. Czy obecne kontrole są wystarczające?
- Cupra Terramar. Czy kompaktowy SUV ma hiszpański temperament?
- Straż miejska z nowymi uprawnieniami? Mandaty także na przejazdach kolejowych