BYD wchodzi do gry na europejskich zasadach
Europejscy producenci walczą o zwiększenie sprzedaży samochodów elektrycznych, bo to one pozwalają spełnić restrykcyjne normy emisji narzucone przez Unię Europejską i uniknąć wielomilionowych kar. Problem? Klienci wciąż patrzą głównie na cenę.
Początkowo koncerny próbowały przekonać kierowców dużymi modelami z potężnymi bateriami i solidnym zasięgiem. Efekt był połowiczny - auta faktycznie dojeżdżały daleko, ale ich ceny skutecznie odstraszały wielu nabywców.
Teraz rynek skręca w inną stronę: mniejsze auta, mniejsze baterie, niższa cena - nawet w okolicach 20-25 tys. euro. I właśnie w tym segmencie mocno zaznaczy swoją obecność BYD.
Produkcja na Węgrzech pozwoli ominąć karne cła
BYD będzie produkować elektryczne modele w swojej fabryce w Szeged na Węgrzech. Dlaczego to takie ważne? Samochody elektryczne importowane z Chin do UE objęte są dodatkowymi cłami - w przypadku niektórych modeli sięgają one łącznie 27 proc. (w tym 17 proc. cła karnego).
Produkcja na terenie Unii oznacza brak cła karnego, a to bezpośrednio przekłada się na niższą cenę końcową dla klienta.
BYD Atto 2 może potanieć o 5 tys. euro
Elektryczny Atto 2, dostępny w Europie od połowy ubiegłego roku, wyposażony jest w baterię 45 kWh i oferuje około 250 km realnego zasięgu. Obecnie jego ceny startują z poziomu 30 tys. euro - głównie przez wspomniane cła.
Po uruchomieniu produkcji w UE cena może spaść o około 17 proc., czyli nawet do 25 tys. euro.
To oznacza, że model stanie się bezpośrednim konkurentem takich aut jak: Hyundai Kona, Ford Puma czy Peugeot e-2008.
Segment miejskich i kompaktowych crossoverów elektrycznych właśnie może zrobić się naprawdę ciasny.
BYD Dolphin Surf celuje w próg 20 tys. euro
Jeszcze ciekawiej zapowiada się sytuacja z mniejszym modelem Dolphin Surf. Obecnie auto jest importowane z Chin i kosztuje od 23 tys. euro .Po przeniesieniu produkcji do Europy cena może spaść nawet o 4 tys. euro - do około 19 tys. euro.
300 tys. aut rocznie i kolejne modele w planach
Zakład w Szeged ma docelowo produkować nawet 300 tys. samochodów rocznie. BYD zapowiada, że w Europie powstawać będą cztery modele - choć na razie nie ujawniono wszystkich szczegółów.
To jednak nie koniec ekspansji. Koncern ma również fabrykę w Turcji, gdzie produkowany jest m.in. model BYD Seal U - jeden z najpopularniejszych SUV-ów typu plug-in hybrid w Europie w ubiegłym roku.
Dodatkowo firma rozważa budowę kolejnego zakładu na Starym Kontynencie.
Czy ceny elektryków naprawdę zaczną spadać?
Jeśli produkcja w Europie pozwoli BYD realnie zejść z ceną poniżej 20 tys. euro, presja na europejskich producentów będzie ogromna. A to może wywołać efekt domina - obniżki, większe dopłaty i promocje.
Zobacz także:
- Surowe kary za organizację spotkań motoryzacyjnych
- Koniec redukcji punktów karnych - ale tylko częściowo
- Mapa odcinkowych pomiarów prędkości i fotoradarów w Polsce
Źródło: motoryzacja.interia.pl
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo