Lodowa droga przez Bałtyk
Łączy dwie estońskie wyspy Hiiumaa i Saaremaa. 17-kilometrowy odcinek został otwarty przez lokalne władze. - To część naszej zimy. Może to być to atrakcja w podróży do odwiedzenia innej wyspy. Ale w sytuacji, kiedy nie pływają łodzie i promy, wtedy nie ma innej opcji - mówi Burmistrz Miasta Hiiumaa Hergo Tasuja. Nad bezpieczeństwem podróżujących czuwają odpowiednie służby, które monitorują grubość lodu.
Załamany lód przy sopockim molo
W rejonie Molo w Sopocie lód, który nie był monitorowany, załamał się pod dwoma spacerowiczami. Na szczęście obojgu udało się samodzielnie wydostać z wody i bezpiecznie wrócić na brzeg. Służby przypominają, że każdy akwen ma swoją specyfikę, a pokrywa lodowa może zachowywać się zupełnie inaczej w zależności od miejsca. - Nie wiemy, co znajduje się pod taflą, jaka jest jej rzeczywista grubość i jakie procesy zachodzą pod spodem. Mogą występować wiry oraz inne zjawiska hydrologiczne, które osłabiają lód - mówi Filip Szatanik z Państwowego Gospodarstwa Wodne Wody Polskie.
Pomiar grubości lodu poprzez odwiert
O procesach hydrologicznych opowiada prof. Mateusz Grygoruk, dyrektor Centrum Badań Klimatu w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, a prywatnie zapalony wędkarz, który często łowi spod lodu. Naukowiec wyjaśnia, w jakich warunkach tworzy się najtrwalsza pokrywa lodowa. - Najlepiej, aby przed zamarznięciem nie występowały silne wiatry i by woda była spokojna. Potem temperatura powinna gwałtownie spaść, tak aby lód mógł utworzyć jednolitą, monolityczną strukturę krystaliczną - bardzo twardą i sztywną. Niewskazane są w tym czasie opady deszczu czy śniegu, które osłabiają strukturę lodu - tłumaczy profesor.
Najbardziej wytrzymały jest lód przeźroczysty
Według ogólnie przyjętych norm, jeśli grubość lodu nie przekracza 5 centymetrów, to nie należy nawet na niego wchodzić. Jest to bezpieczne dopiero po przekroczeniu 10 centymetrów. Wjechanie samochodem jest możliwe przy pokrywie co najmniej 25-centymetrowej. Gdy tafla ma więcej niż 30 centymetrów, powinna utrzymać nawet samochód dostawczy. Należy pamiętać, że nie w każdym miejscu lód musi być o takiej samej grubości. Dobrze to widać na tym oczku wodnym SGGW. Tam, gdzie stoimy, jest ponad 30 centymetrów lodu. Tam, gdzie woda wprawiona jest w ruch - nawet nie zamarzła. - Od 0 do 30 centymetrów na 5-6 metrów. Takie zmiany zachodzą na naturalnych zbiornikach. Trzeba na nie uważać – mówi prof. Grygoruk.
Czy wolno jeździć samochodem po lodzie?
A co mówi polskie prawo odnośnie jeżdżenia samochodem po zamarzniętych zbiornikach? Nie ma bezpośrednich przepisów zakazujących jazdy po lodzie - no chyba, że jest to rezerwat przyrody. Jeżeli jednak doprowadzimy do narażenia czyjegoś zdrowia lub życia - np. utopimy pasażera - wtedy uruchamiane są przepisy kodeksu karnego i grozi nam nawet do 5 lat więzienia.
"Raport Turbo" - gdzie i kiedy oglądać?
Oglądaj "Raport Turbo" od poniedziałku do piątku o 18:00 i 22:00 na kanale TVN Turbo. W programie zawsze najnowsze doniesienia ze świata motoryzacji i techniki. Codziennie nowa dawka informacji o premierach, rajdach i wyścigach i najważniejszych wydarzeniach.
Zobacz także:
- Ogólnopolskie Mistrzostwa Mechaników. Zawód bez stereotypów
- Zimowe tylko z nazwy. Płyny do spryskiwaczy nie spełniają norm
- Biopaliwa, e-paliwa i zakaz spalinówek. Czy syntetyczny diesel za 30 zł ma w ogóle sens?
Autorka/Autor: KJ
Źródło zdjęcia głównego: Raport Turbo