UE chce przyhamować napływ chińskich hybryd. Bruksela proponuje limit eksportu

Zdjęcie ilustracyjne
Samochód elektryczny
Źródło zdj. gł.: pixabay.com
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Unia Europejska rozważa dobrowolne ograniczenie eksportu chińskich samochodów hybrydowych. Według ustaleń „Financial Times” Bruksela chce, aby ich udział w unijnym rynku spadł z ponad 33 proc. do około 15 proc. Rozwiązanie miałoby pomóc ograniczyć konkurencję cenową bez zaostrzania konfliktu handlowego z Pekinem.

Bruksela szuka sposobu na ograniczenie importu z Chin

Jak informuje „Financial Times”, Komisja Europejska prowadzi rozmowy z Chinami dotyczące ograniczenia eksportu samochodów hybrydowych na rynek Unii Europejskiej. Jednym z rozważanych scenariuszy jest dobrowolne ustalenie maksymalnego udziału chińskich hybryd w unijnym rynku na poziomie około 15 proc. Obecnie udział tych pojazdów przekracza 33 proc. Proponowane rozwiązanie jest częścią szerszych negocjacji dotyczących nierównowagi handlowej pomiędzy UE a Chinami. Bruksela chce ograniczyć napływ tańszych samochodów z Państwa Środka, jednocześnie unikając kolejnej eskalacji napięć gospodarczych.

Chińskie hybrydy zyskały po wprowadzeniu ceł na elektryki

Wzrost importu hybryd jest związany między innymi z unijnymi cłami na chińskie samochody elektryczne, wprowadzonymi jesienią 2024 roku po dochodzeniu dotyczącym subsydiów. Maksymalna stawka tych ceł sięga 45 proc.

Samochody hybrydowe są objęte standardową unijną stawką celną wynoszącą 10 proc. W rezultacie import tego typu pojazdów z Chin zaczął szybko rosnąć.

Według danych przytoczonych przez „Financial Times” liczba sprowadzanych hybryd zwiększyła się z około 3800 samochodów w październiku 2024 roku do 50 tys. w lipcu 2026 roku. W tym samym okresie spadały średnie ceny importowanych pojazdów.

Dobrowolny limit zamiast kolejnych ceł

Komisja Europejska liczy na to, że dobrowolne ograniczenie eksportu pozwoli uniknąć wprowadzania następnych ceł na chińskie hybrydy. Jednocześnie w niektórych państwach europejskich, przede wszystkim w Niemczech i Francji, rośnie poparcie dla bardziej zdecydowanych działań wobec chińskich producentów. Wśród firm opowiadających się za podobnymi instrumentami wobec samochodów hybrydowych znajduje się między innymi Volkswagen.

Proponowany mechanizm przypomina rozwiązanie zastosowane w relacjach Japonii z Europą. W 1986 roku Tokio zgodziło się na dobrowolne ograniczenie eksportu samochodów do Europy. Porozumienie obowiązywało do 1999 roku, a japońscy producenci zwiększali w tym czasie inwestycje i produkcję na europejskim rynku.

UE chce zmniejszyć deficyt w handlu z Chinami

Kwestia samochodów hybrydowych stanowi część szerszych negocjacji gospodarczych między Brukselą a Pekinem. Unia Europejska oczekuje również ograniczenia eksportu wybranych innych produktów, w tym chemikaliów, oraz zwiększenia przez Chiny zakupów towarów pochodzących z Europy.

Bruksela wyznaczyła Chinom październikowy termin na przedstawienie konkretnych rezultatów rozmów dotyczących rosnącego deficytu handlowego. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła w środę, że deficyt UE w wymianie handlowej z Chinami osiągnął punkt krytyczny. Zapowiedziała także wykorzystanie dostępnych instrumentów w celu przywrócenia równowagi w relacjach gospodarczych.

Rozmowy przed październikową wizytą w Pekinie

Komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič ma spotkać się z chińskim ministrem handlu Wangiem Wentao przed planowaną na październik wizytą w Pekinie. Rozmowy mogą przesądzić o dalszym kierunku działań. Jednym z możliwych rozwiązań pozostaje dobrowolne ograniczenie eksportu samochodów przez Chiny. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Unia Europejska może rozważyć zastosowanie kolejnych instrumentów handlowych.

Zobacz także:

Źródło: samar.pl/ Financial Times