Co kryje się za skrótem GRMN?
Toyota zarezerwowała oznaczenie GRMN dla najbardziej bezkompromisowych, torowych wersji swoich modeli sportowych. Akio Toyoda, prezes marki znany w świecie motorsportu jako Morizo, postawił poprzeczkę jednoznacznie: „Jeśli samochód ma nosić nazwę GRMN, musi być samochodem, który poradzi sobie na Nurburgringu". Nowa Corolla GRMN powstawała z danych zebranych właśnie tam i podczas startów w Super Taikyu – japońskiej serii wyścigów długodystansowych, w której Toyota regularnie wystawia własne samochody.
305 KM, 415 Nm i tylko manual
Pod maską pozostał trzycylindrowy silnik 1.6 Turbo o mocy 305 KM, jednak moment obrotowy wzrósł z 400 do 415 Nm – z myślą o lepszej elastyczności przy wychodzeniu z zakrętów. Samochód dostępny będzie wyłącznie z 6-biegową skrzynią manualną. Napęd GR-Four trafia na cztery koła, zawieszenie usztywniono pod kątem jazdy torowej, a opony Michelin Pilot Sport Cup 2 przyjęły rozmiar 245/40 R18 – o 10 mm szersze niż w standardowej GR Corolli. Uzupełnieniem jest system zraszania intercoolera znany z GR Yarisa, poprawiający powtarzalność osiągów podczas długich sesji torowych.
Aerodynamika i odchudzanie
Z tyłu zamontowano duże skrzydło z 5-stopniową regulacją kąta docisku – każda zmiana pozwala dopasować docisk do konkretnego toru. Przedni zderzak przeprojektowano, dodano wloty powietrza w masce i błotnikach. Auto jest jednocześnie lżejsze od GR Corolli o ok. 30 kg – dzięki masce z włókna węglowego, usunięciu tylnej kanapy i kubełkowym fotelom z polimeru wzmacnianego włóknem szklanym.
Nie dla Europy
GRMN Corolla trafi do Japonii, Ameryki Północnej i Australii – w 2027 roku. Zgłoszenia w Japonii będą przyjmowane przez aplikację GR APP od jesieni 2026 roku. Europejscy klienci na tę wersję nie mają co liczyć, choć część technologii trafi później do modelu Corolla Morizo RR – z 8-biegowym automatem zamiast manuala.
Zobacz także: