Koniec bokserów po 60 latach
Silnik typu bokser jest znakiem rozpoznawczym Subaru od 1966 roku i modelu Subaru 1000. W Europie jego czas właśnie dobiega końca. Jako pierwszy z oferty zniknie Outback z wolnossącym 2.5 o mocy 169 KM, a po nim Impreza, Crosstrek i Forester z miękką hybrydą e-Boxer 2.0 o mocy 136 KM. Jak podaje Spider’s Web, wycofanie potwierdziło Subaru Deutschland. Poza Europą boksery zostają, m.in. w Ameryce Północnej i Australii.
Normy, koszty i 20 tys. aut rocznie
Sama decyzja nie dziwi. Subaru wskazuje na zaostrzające się przepisy dotyczące emisji i bezpieczeństwa, a od listopada 2027 roku nowo sprzedawane auta muszą spełniać normę Euro 7. Dostosowanie silników kosztuje, a w Europie Subaru sprzedaje rocznie około 20 tys. samochodów. Przy emisji rzędu 183 g CO₂/km w przypadku Forestera rachunek jest prosty.
Wiatr zmienia kierunek
Z drugiej strony Subaru ogłasza odwrót od spalinówek akurat wtedy, gdy Europa zaczyna łagodzić kurs. Komisja Europejska zaproponowała w grudniu 2025 roku, by w 2035 roku emisje CO₂ nowych aut spadły o 90, a nie o 100 proc., a w październiku frakcje Parlamentu Europejskiego porozumiały się co do 87,5 proc. Przepisy nie są jeszcze ostateczne, ale całkowity zakaz rejestracji spalinówek po 2035 roku wydaje się coraz mniej prawdopodobny.
Bokser schodzi z ringu, Toyota wchodzi do narożnika
Decyzja mówi więc raczej o tym, w jakim miejscu jest dziś Subaru jako marka. W Europie zostaną trzy elektryki: Solterra, Uncharted i E-Outback. Solterra to bliźniak Toyoty bZ4X budowany przez Toyotę, a Uncharted bazuje na Toyocie C-HR+ i przejmuje cały jej napęd. Najwięcej Subaru jest w E-Outbacku – korzysta z platformy bZ4X, ale około 70 proc. części pochodzi od Subaru, a auto powstaje w jego fabryce. Subaru w Europie zostaje. Coraz trudniej tylko powiedzieć, ile w tym Subaru.
Zobacz także: