Ponad 42 tysiące wniosków o dopłaty do aut elektrycznych
Nabór do programu „NaszEauto” trwał od 3 lutego 2025 roku do 30 kwietnia 2026 roku. W tym czasie do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wpłynęło dokładnie 42 170 wniosków. Największą grupę zainteresowanych stanowili przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą - złożyli 25 807 wniosków. Osoby prywatne odpowiadały za 13 305 zgłoszeń, a posiadacze Karty Dużej Rodziny za 3246. Jak podaje portal motoryzacja.interia.pl, pozostałe grupy beneficjentów praktycznie nie korzystały z programu. Samorządy złożyły jedynie sześć wniosków, organizacje pozarządowe pięć, a państwowe jednostki budżetowe jeden.
Dopłaty najczęściej dotyczyły aut osobowych
Program był wykorzystywany niemal wyłącznie do zakupu samochodów osobowych. Według danych przytoczonych przez motoryzacja.interia.pl aż 98,8 proc. wszystkich zgłoszeń dotyczyło właśnie tego segmentu.
Łącznie złożono 41 679 wniosków na auta osobowe. W przypadku elektrycznych samochodów dostawczych pojawiło się 480 zgłoszeń, a elektryczne minibusy wskazano jedynie w 12 przypadkach.
Maksymalna dopłata do auta osobowego mogła wynieść do 40 tys. zł, m.in. z premią za zezłomowanie samochodu spalinowego. W przypadku aut dostawczych limit wsparcia wynosił do 70 tys. zł.
Budżet programu został wcześniej zmniejszony
Początkowo na realizację programu przeznaczono 1,6 mld zł z funduszy KPO. Jesienią budżet został jednak ograniczony do 1,18 mld zł, czyli o ponad 400 mln zł mniej. Jak przypomina motoryzacja.interia.pl, decyzję tłumaczono wtedy niższym zainteresowaniem programem w pierwszych miesiącach jego działania. Sytuacja zmieniła się jednak pod koniec 2025 roku, kiedy liczba składanych wniosków zaczęła gwałtownie rosnąć.
Wykorzystanie środków przekroczyło 100 procent
Pod koniec kwietnia poziom wykorzystania środków w programie osiągnął 109,78 proc. Mimo tego wnioski były nadal przyjmowane, ponieważ nabór miał charakter ciągły. Nie oznacza to jednak, że wszyscy zainteresowani otrzymają dopłaty. Problemem okazało się tempo rozpatrywania dokumentów. Pod koniec kwietnia analizowano jeszcze zgłoszenia z początku listopada 2025 roku. Według danych cytowanych przez motoryzacja.interia.pl do rozpatrzenia pozostawało co najmniej 17 960 wniosków.
Nie wszystkie wnioski spełnią wymagania
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przyznaje, że część zgłoszeń zostanie odrzucona z powodów formalnych. Pojawiały się również przypadki wielokrotnego składania tych samych wniosków.
Zobacz także: