Nowa klasa S już niebawem. Więcej niż lifting i jest V8!

Mercedes-Benz S-Class 2021
Mercedes-Benz S-Class 2021
Mercedes zapowiada odświeżoną klasę S, ale tym razem lifting nie oznacza kosmetycznych zmian nadwozia. Producent mówi o największej modernizacji w historii modelu w trakcie jednego cyklu życia – a w menu są nowe technologie, mocniej dopracowane podwozie i (tak!) świeże jednostki spalinowe, w tym V8.

Największy lifting w historii

Według zapowiedzi w odświeżonej klasie S pojawi się ok. 2700 nowych lub zaktualizowanych elementów, czyli ponad połowa auta ma być przeprojektowana na drugą część życia tej generacji. Premiera została zaplanowana na 29 stycznia, a po drodze Mercedes uchylił rąbka tajemnicy w sprawie zmian, które faktycznie mają wykraczać poza kosmetykę.

Gwiazdki w lampach i więcej cyfrowego luksusu

Wizualnie klasa S dostanie m.in. nową sygnaturę świateł z motywem gwiazdy zarówno z przodu, jak i z tyłu, a w kabinie szykowana jest zmiana podejścia do ekranów. Wśród nowości przewija się system MB.OS z większą liczbą funkcji online (np. płatności za paliwo, ładowanie czy parkowanie z poziomu auta) i szerszą obsługą ze smartfona. Do tego Mercedes ma mocniej dopracować systemy wsparcia kierowcy i multimedia.

Nowe silniki EVO: sześć cylindrów na start, V8 jako deser

Najgłośniejsza wiadomość jest prosta: V8 zostaje. W wersji S580 pojawi się M177 EVO z płaskim wałem korbowym (rozwiązanie znane m.in. z GT Black Series), a moc ma wynosić 530 KM i 750 Nm. Rzędowa „szóstka” M256 EVO w odmianach S450/S500 ma oferować 600 Nm (640 Nm z overboostem), a w hybrydzie plug-in S580e zapowiadany jest wzrost mocy systemowej o 74 KM i zasięg na prądzie przekraczający 100 km. Nie zapomniano też o dieslach – OM656 EVO ma pomóc spełnić ostrzejsze normy, m.in. dzięki elektrycznie podgrzewanemu katalizatorowi.

Skrętna tylna oś w standardzie i zawieszenie, które „czyta drogę”

Po liftingu skrętna tylna oś ma być standardem (wariant 4,5 stopnia), a większy zakres 10 stopni pozostanie opcją. Mercedes dopracował też pneumatykę: auto ma potrafić wcześniej przygotować tłumienie przed nierównością, korzystając z danych zbieranych w chmurze przez inne samochody marki. Brzmi jak przesada? W klasie S przesada jest po prostu wyposażeniem.

Zobacz także: