Mandat za złe parkowanie od ponad 20 lat wynosi 100 zł
Wysokość mandatów za nieprawidłowe parkowanie określa taryfikator zawarty w rozporządzeniu dotyczącym grzywien nakładanych za wybrane wykroczenia. W przypadku zignorowania znaku B-35, czyli zakazu postoju, oraz B-36 - zakazu zatrzymywania się - kierowca może obecnie otrzymać mandat w wysokości 100 zł.
Stawka ta obowiązuje od 2003 roku i od tego czasu nie była podnoszona. Zdaniem części samorządowców oraz parlamentarzystów obecna wysokość kary jest już zbyt niska, by skutecznie zniechęcać kierowców do łamania przepisów.
Problem dotyczy przede wszystkim dużych miast, gdzie opłaty dodatkowe za brak biletu w strefie płatnego parkowania potrafią być znacznie wyższe niż mandat za pozostawienie samochodu w miejscu objętym zakazem.
Nawet 1000 zł za parkowanie na zakazie? Padła taka propozycja
O zmianę przepisów zapytała w interpelacji posłanka Małgorzata Tracz. Zwróciła uwagę na sytuację, w której kierowcy bardziej może opłacać się zaryzykować mandat za nielegalne parkowanie niż ponieść opłatę dodatkową za nieuiszczenie należności w strefie płatnego parkowania.
Jako przykład wskazano Wrocław, gdzie opłata dodatkowa może wynosić 480 zł, podczas gdy mandat za złamanie zakazu postoju lub zatrzymywania się pozostaje na poziomie 100 zł.
Posłanka zaproponowała, aby mandat za nieprawidłowe zatrzymanie lub postój wynosił co najmniej 500 zł. W przypadku złamania znaków B-35 i B-36 zasugerowała natomiast stawki od 500 do 1000 zł.
To jednak na razie jedynie propozycja – nie oznacza, że takie kwoty zostaną wpisane do nowego taryfikatora.
Egzekwowanie mandatu może kosztować więcej niż sama kara
W interpelacji zwrócono uwagę również na koszty ponoszone przez samorządy przy prowadzeniu postępowań dotyczących nieprawidłowego parkowania.
Ustalenie właściciela samochodu w bazie CEPiK, korespondencja, działania prowadzone w terenie czy ewentualna obsługa prawna mogą kosztować od około 120 do 180 zł w przypadku jednej sprawy. Przy mandacie wynoszącym 100 zł oznacza to, że koszt obsługi postępowania może przewyższać wysokość samej kary.
To jeden z argumentów przemawiających za ponownym przyjrzeniem się obecnym stawkom.
MSWiA analizuje podwyżki mandatów za parkowanie
Do interpelacji odniósł się sekretarz stanu w MSWiA Czesław Mroczek. Resort nie potwierdził, że mandaty zostaną podniesione do konkretnych kwot, przyznał jednak, że obowiązujący taryfikator jest obecnie analizowany.
Ministerstwo bierze pod uwagę propozycje napływające od obywateli, samorządów oraz innych instytucji. Analiza ma objąć szerzej przepisy dotyczące zatrzymywania i postoju pojazdów, a ewentualne nowe stawki mają być dostosowane m.in. do obecnej sytuacji ekonomicznej.
Na tym etapie nie wiadomo więc, czy mandat za parkowanie na zakazie rzeczywiście wzrośnie do 500 czy 1000 zł. Pewne jest jedynie, że resort rozważa zmianę obowiązujących od wielu lat stawek.
Kiedy mogą wzrosnąć mandaty za złe parkowanie?
MSWiA nie podało terminu zakończenia prac ani ewentualnego wejścia w życie nowych przepisów. Nie przedstawiono również projektu rozporządzenia z konkretnymi kwotami.
Zmiana taryfikatora może jednak zostać przeprowadzona stosunkowo szybko, ponieważ jego stawki określane są w rozporządzeniu. Nie wymaga to przechodzenia całej ścieżki legislacyjnej właściwej dla ustawy.
Pokazały to zmiany z przełomu 2021 i 2022 roku. Rozporządzenie wprowadzające znacznie wyższe mandaty zostało wówczas opublikowane 30 grudnia 2021 roku, a nowe stawki zaczęły obowiązywać już 1 stycznia 2022 roku.
Zobacz także:
- Hongqi - limuzyny kiedyś zarezerwowane dla chińskiej władzy
- Ford E-Tourneo Courier - praktyczność ważniejsza niż prestiż
- Hyundai Ioniq 6 N. Elektryczny sedan z 650 KM