Małe samochody benzynowe zdrożały o prawie 80 proc. w 10 lat

Kia Picanto
Kia Picanto
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Małe samochody przez lata były najprostszym sposobem na rozpoczęcie przygody z motoryzacją. Dziś za nowe auto tego typu trzeba zapłacić znacznie więcej. Według najnowszych danych niemieckiego ADAC średnia cena małego samochodu z silnikiem benzynowym wzrosła w ciągu dekady o niemal 80 proc.

Mały samochód już nie taki tani

ADAC przeanalizował ceny nowych małych samochodów dostępnych na niemieckim rynku. W 2026 roku średnia cena bazowych modeli z napędem spalinowym wynosi 24 117 euro. Dziesięć lat wcześniej było to 13 557 euro. Oznacza to wzrost o niespełna 80 proc. 

Oferta małych benzynowych aut się kurczy

Problemem nie są jednak wyłącznie ceny. Z roku na rok zmniejsza się także liczba dostępnych modeli z silnikami spalinowymi. W tegorocznym zestawieniu ADAC znalazło się 46 takich samochodów. Jeszcze dekadę temu wybór był znacznie większy, a klienci mogli liczyć także na małe diesle. Dziś w tej klasie nie ma już żadnego modelu z takim napędem.

Producenci wskazują na bezpieczeństwo

Skąd tak duży wzrost cen? Jednym z powodów są coraz bardziej rozbudowane systemy bezpieczeństwa montowane w standardzie. Producenci wskazują również na rosnące zaawansowanie techniczne współczesnych samochodów. ADAC zwraca jednak uwagę, że jednocześnie z rynku znikają kolejne niedrogie modele, a producenci skupiają się na większych samochodach, które zapewniają wyższe marże.

Elektryki idą w przeciwnym kierunku

W przypadku małych samochodów elektrycznych sytuacja wygląda inaczej. Ich średnia cena w 2026 roku spadła do 29 716 euro, czyli o ponad 9 proc. względem 2024 roku. Jednocześnie oferta wyraźnie się powiększyła – ADAC uwzględnia obecnie 37 modeli elektrycznych małych samochodów. To jednak wciąż średnio ponad 5 tys. euro więcej niż kosztowały porównywalne auta elektryczne dekadę temu.

Zobacz także: