Umowa podpisana, ogłoszenie oficjalne
Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun ogłosił zawarcie umowy z Foxconnem na specjalnej konferencji prasowej. „Dokonaliśmy wyboru partnera strategicznego, podpisaliśmy stosowne porozumienie z firmą Foxconn — partnerem wywodzącym się z Tajwanu" — powiedział minister. Plan zakłada powstanie w Jaworznie hubu produkcyjno-rozwojowego obejmującego nie tylko montaż samochodów elektrycznych, ale też rozwój kompetencji inżynieryjnych, walidację jakości i cyfryzację procesów produkcyjnych.
Kim jest Foxconn?
Foxconn to tajwański gigant zatrudniający nawet 900 tysięcy osób w 24 krajach, z rocznym przychodem przekraczającym 250 mld dolarów. Firmę znamy przede wszystkim jako producenta elektroniki dla największych marek świata – Apple'a, Sony, Della, HP, Huaweia i Xiaomi. Z motoryzacją Foxconn ma jednak znacznie skromniejsze doświadczenie. W 2020 roku firma powołała spółkę Foxtron Vehicle Technologies zajmującą się produkcją aut elektrycznych oraz konsorcjum MIH, które opracowało platformę dla pojazdów elektrycznych – być może to właśnie ona posłuży jako baza techniczna dla aut produkowanych przez EMP.
Dziesięć lat bez efektów i długa lista nieudanych partnerstw
ElectroMobility Poland zostało założone w 2016 roku przez cztery spółki energetyczne – PGE, Enea, Energę i Tauron. W 2019 roku ogłoszono, że produkowane przez EMP samochody będą nosić nazwę Izera, zakład miał powstać w Jaworznie, a moce produkcyjne miały sięgać 100 tysięcy aut rocznie. Do budowy fabryki nigdy nie doszło. W 2022 roku za partnera technologicznego uznano chińskie Geely, jednak ta współpraca zakończyła się jesienią 2025 roku – Geely wycofało się z powodu przeciągających się negocjacji. Następnie rozważano partnerstwo z Chery i chińskim Li Auto, ale i te rozmowy nie dały rezultatu. Przez dekadę spółka generowała straty i pochłonęła 500 mln zł dofinansowania ze Skarbu Państwa — 250 mln zł w 2021 roku i kolejne tyle w grudniu 2022 roku.
Co EMP ma dziś w rękach?
Bilans zasobów ElectroMobility Poland jest skromny: działka w Jaworznie, obietnica 4,5 mld złotych z Krajowego Planu Odbudowy przekazanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz umowa z Foxconnem. Zgodnie z wymogami KPO inwestycje kapitałowe powinny zostać zakończone do połowy roku. Kluczową zaletą Foxconn nad poprzednimi chińskimi kandydatami ma być gotowość do transferu technologii – czego Geely i Chery nie chciały zagwarantować.
Czy tym razem coś z tego wyniknie?
Projekt budzi uzasadniony sceptycyzm, bo podobne zapowiedzi słyszeliśmy już wielokrotnie. Foxconn co prawda produkuje elektryki przez swoją spółkę Foxtron, ale jego doświadczenie motoryzacyjne jest nieporównywalnie mniejsze niż w elektronice użytkowej. Firma rozważała inwestycję w fabrykę pod Wrocławiem i planuje wejście na rynek Australii i Nowej Zelandii z Mitsubishi, jest więc graczem aktywnym. Czy jednak z działki w Jaworznie, miliardów z KPO i nowej umowy faktycznie wyjedzie kiedyś polskie auto elektryczne – to wciąż pozostaje otwarte pytanie.
Zobacz także: